Marki z segmentu beauty w erze digital

W dobie pokolenia, które nazywamy mianem digital natives, marki kosmetyczne muszą dopasować swoją komunikację do młodego konsumenta, którego życie w coraz większej części toczy się online.

- To dopasowanie z jednej strony oznacza, że brandy nauczyły się implementować w swoich działaniach naturalne zachowania grupy docelowej, takie jak np. robienie selfie, czy poszukiwanie opinii na temat produktów u influencerów. Ale zmieniło się również tempo komunikacji z konsumentem - mówi Aleksandra Kujawska (na zdjęciu), senior director ds. korporacyjnych Europy Wschodniej i Rosji w Coty Inc.

Jej zdaniem młodzi ludzie, z generacji milenialsów, generacji selfie czy generacji Z, żyją szybko i intensywnie, oczekują szybkiej reakcji i odpowiedzi na swoje pytania i potrzeby; to w naturalny sposób wymusza na markach sposób komunikacji. Jeżeli chcemy być konkurencyjni i wiarygodni dla naszych konsumentów, to musimy być w trybie always-on.

- W dobie Internetu i mediów społecznościowych wzrasta też znaczenie i siła influencerów, którzy są nieodzownym już elementem strategii komunikacyjnych największych marek. Ten trend wynika przede wszystkim z faktu, że influencerzy są w dużej mierze niezależnym a przez to wiarygodnym źródłem informacji dla młodego konsumenta - zauważa Aleksandra Kujawska. - Coraz częściej angażujemy ich w różnego rodzaju aktywacje, włącznie z tym, że współtworzą oni nasze produkty. Dzięki temu są nie tylko źródłem informacji o marce, ale też jej współtwórcą i ambasadorem - dodaje.

Jak pokazują najnowsze badania Deloitte, co trzeci przedstawiciel pokolenia Z i Y (milenialsi) przyznaje, że serwisy społecznościowe są dla nich głównym źródłem informacji, a 70 proc. milenialsów używa ich do komunikacji z markami.

Milenialsi to więc pokolenie, które ma olbrzymie znaczenie dla tego, jak będzie wyglądał w przyszłości świat mediów i retailu. Obecnie to 25 proc. populacji Polski. - To osoby, które w 2020 r. będą stanowiły 35 proc. populacji pracowników, więc to właśnie oni będą wydawali pieniądze na usługi i produkty. W naszych raportach zdefiniowaliśmy milenialsów jako osoby, które są opisywane przez trzy hashtagi: #we, #more, #now, czyli: my, więcej, teraz – wskazuje Szymon Mordasiewicz, dyrektor zarządzający w firmie Nielsen.

Podaje, że 51 proc. milenialsów, oglądając produkt, będzie poszukiwało informacji, czy jest to fair trade, z jakich składników jest wykonany, czy ma dodatkowe benefity, które wspierają zdrowie. Milenials szuka też nowości. 45 proc. z nich podczas ostatnich zakupów włożyło do swojego koszyka nowość. Oczekują też więcej informacji, gdzie produkt został wyprodukowany, jak i przez kogo i liczą, że firmy im tych informacji dostarczą.

Więcej o milenialsach pisaliśmy m.in. tutaj:

http://handelextra.pl/artykuly/194460,handel-musi-dostosowac-oferte-do-milenialsow

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.