Lato 2018: to będzie wyjątkowy sezon

Niedzielny awans biało-czerwonych do Mistrzostw Świata w piłce nożnej Rosja 2018, to wisienka na torcie nie tylko dla fanów piłki, ale także m.in. browarników, producentów przekąsek, a w końcu samych detalistów.

Niedziela 8 października okazała się gratką dla fanów piłki nożnej, których w Polsce nie brakuje. Po emocjonującym meczu Biało-Czerwoni wygrali i awansowali do mistrzostw świata. Na mundialu występowali dotąd 6-krotnie, przy czym pierwszy raz w 1938 r., a ostatni - w 2006 r. w Niemczech (przy czym wówczas nie wygrali eliminacji - kadra awansowała na mundial dzięki temu, że była jedną z dwóch najlepszych drużyn z drugich miejsc).

Żaden występ nie zakończył się wyżej niż na trzecim miejscu, a w dwóch ostatnich mundialach - w 2002 i 2006 r. - Polakom nie udało się nawet wyjść z grupy. Dopiero w ostatnich latach Biało-Czerwoni nabrali wiatru w żagle i stali się reprezentacją na miarę drużyn światowych.

To przekłada się na trendy rynkowe. - Jednym z najlepszych lat pod względem sprzedaży i poziomu konsumpcji piwa był rok 2012, oczywiście z uwagi na Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej UEFA, które odbywały się w Polsce i na Ukrainie - mówi nam Beata Ptaszyńska-Jedynak, communications director w Carlsberg Polska. - Wspaniała impreza sportowa i okazja piwna, odbywająca się w naszym kraju, rzesze turystów, pełne Strefy Kibica i setki tysięcy ludzi przed telewizorami, a także dobra pogoda spowodowały wzrost konsumpcji do ok. 100 litrów per capita - dodaje.

Andrew Highcock, prezes zarządu Kompanii Piwowarskiej, informował wówczas (powołując się na dane Nielsena), że w okresie maj-lipiec 2012 r. kategoria piwa urosła w Polsce o aż o 6 proc. wartościowo.

4 lata później, w 2016 r., tak spektakularnych wzrostów już nie było (Polska nie była gospodarzem wydarzenia), ale w czerwcu i w lipcu fani wiernie kibicowali w pubach, podczas przyjęć grillowych czy po prostu przed telewizorem, pobudzając tym samym do wzrostu kategorię przekąsek - chipsów/kabanosów, piwa oraz gadżetów - flagi czy trąbki, które bez trudu można uwzględnić w asortymencie niemal każdej placówki. Jak mówią detaliści w warto w tym czasie wygospodarować jednak w sklepie miejsce na specjalny stand, który będzie eksponował produkty związane z kibicowaniem.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej w Rosji rozpoczynają się 14 czerwca 2018 r. (a więc w szczycie sezonu piwnego), a kończą finałowym meczem 15 lipca.

- Mistrzostwa w piłce nożnej czy olimpiada wyraźnie napędzają rynek. Wzrost sprzedaży piwa w roku obfitującym w takie imprezy w porównaniu z „normalnym” można liczyć w setkach tysięcy hektolitrów,  w ciągu ostatniej dekady rekordowy pod tym względem był zaś rok 2008, a później 2012 – mówi Joanna Kwiatkowska, kierownik ds. komunikacji w Kompanii Piwowarskiej (Lech, Tyskie). - Pogoda również odgrywa istotną rolę, bo oczywiście konsumenci najchętniej sięgają po piwo, kiedy jest ciepło i słonecznie, choć niekoniecznie upalnie – podkreśla.

Upały w tym roku były, i to rekordowe, ale nie w Polsce, tylko w południowej Europie. Nad Wisłą dominował deszcz i chłód. Już sam start sezonu piwnego (majówka), a później kolejne tygodnie, charakteryzowały się wyjątkowo kapryśną aurą. Tym samym, jak informuje Carlsberg Polska, w okresie styczeń-lipiec 2017 r. (nowszych danych na razie nie ma) rynek piwa w Polsce spadł wolumenowo o 3,5 proc.,  wartościowo zaś o 2,5 proc.

- Wartość rynku spadła w mniejszym stopniu niż wielkość, co oznacza, że w tym roku po raz pierwszy od wielu lat obserwujemy ustabilizowanie się, a nawet wzrost cen piwa – mówi Beata Ptaszyńska-Jedynak, communications director, Carlsberg Polska. I to właśnie ten wzrost cen, przyznają producenci, obok złej pogody i braku dużych wydarzeń sportowych przyczynił się do spadku sprzedaży piwa w Polsce.

Sezon wiosenno-letni zaskoczył złą pogodą, ale nie trendami. Te były kontynuacją preferencji zakupowych z poprzednich lat. Chociaż 90 proc. sprzedaży piwa to jasne pełne, wciąż rośnie sprzedaż piwnych specjalności. - Na rynku pojawia się coraz więcej piw w różnych stylach, z kolei w trendzie spadkowym są piwa mocne. Szczególne znaczenie w tym roku miał dynamiczny wzrost sprzedaży piw bezalkoholowych – zauważa Magdalena Brzezińska, kierownik działu korporacyjnego w Grupie Żywiec. Dodaje, że dynamika wzrostu sprzedaży piw bezalkoholowych w okresie I-VI 2017 vs. I-VI 2016 wyniosła 30 proc. pod względem ilości i 25 proc. pod względem wartości.

Zdjęcie: Photogenica

Ilona Mrozowska 1955 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.