Najbardziej rozpoznawalnym e-sklepem z żywnością jest Tesco

To wynik badania "E-commerce w Polsce. Gemius dla e-commerce Polska". Jednak tylko 22 proc. internautów kupuje jedzenie poprzez sieć.

Kupujący online stanowią ponad połowę (54 proc.) wszystkich badanych internautów. 53 proc. pytanych kupuje w polskich sklepach, 16 proc. – w zagranicznych.

- Rynek e-commerce w Polsce rośnie bardzo dynamicznie – w porównaniu do zeszłego roku wzrósł aż o 6 punktów procentowych, a wprowadzenie zakazu handlu w niedziele może tę tendencję zdecydowanie przyspieszyć – komentuje Katarzyna Binert, e-commerce manager w Gemiusie.

Dwie trzecie osób robiących zakupy online chciałoby, aby zakupione przez nich towary zostały wniesione do domu przez kuriera. Preferowaną formą płatności jest szybki przelew przez serwis płatności (62 proc. kupujących). Elementami, które mogłyby zachęcić do częstszego kupowania online są przede wszystkim dwa atrybuty związane z kosztami zakupów – niższe koszty dostawy (62 proc.) oraz niższe ceny niż w sklepach tradycyjnych (58 proc.). Internauci chętnie skorzystaliby także ze specjalnych zniżek dla kupujących przez internet.

- Blisko połowa badanych (47 proc.) deklaruje, że ich wydatki na produkty w internecie nie ulegną zmianie w ciągu najbliższego roku. Jednocześnie grupa osób, które twierdzą, że będą one wyższe, jest znacznie większa niż twierdzących, że ulegną one zmniejszeniu (24 proc. vs 7 proc.) – informuje raport.

Liderem serwisów internetowych sprzedających artykuły spożywcze jest Tesco. Wymienia ją spontanicznie 19 proc. badanych, znacznie mniej niż w przypadku innych kategorii produktów. Jako kolejny serwis w kolejności wymieniane jest Allegro (8 proc.) oraz niedziałająca już niemal od roku Alma (badanie przeprowadzono w kwietniu br., Alma24.pl zakończyła działalność w październiku 2016 r.) - 6 proc. Na Piotra i Pawła, Auchan oraz Frisco wskazało spontanicznie po 3 proc. z 1500 ankietowanych przez Gemiusa. Internauci wskazywali też na marki, które nie prowadzą sprzedaży przez Internet, jak Biedronka czy Lidl (co prawda po 1 proc. wskazań).

22 proc. pytanych przyznało, że w przeszłości choć raz kupiło artykuły spożywcze w sieci. W przypadku kosmetyków i perfum było to 52 proc. Intencję takich zakupów w przyszłości wyraziło natomiast odpowiednio 27 proc. oraz 33 proc. Natomiast 32 proc. ankietowanych przyznało, że często lub zawsze wyszukuje informacji o produktach spożywczych w sieci, a następnie kupuje je w sklepach stacjonarnych. Odwrotnie postępuje 22 proc. konsumentów.

W kategorii perfumerie/drogerie internetowe kilka marek osiągnęło zbliżony poziom spontanicznych wskazań respondentów. Są to marki Rossman (16 proc.), Douglas (11 proc.), iPerfumy (9 proc.) oraz Sephora (8 proc.). 

Magdalena Weiss 834 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.