(Nie) w zgodzie z naturą

Europejczycy kupują 500 mln napojów dziennie, co w skali roku oznacza ponad 182 mld zużytych opakowań. Wszystkie, poza tekturowymi, potrzebują setek lat, aby zniknąć z ekosystemu.

Według analiz opracowywanych przez Polską Izbę Opakowań wartość rynku opakowań dóbr szybkozbywalnych w Polsce w ograniczeniu do: artykułów spożywczych, chemii gospodarczej i kosmetyków, wyniosła w 2016 r. 7,4 mld euro (przyjmując przelicznik 1 euro = 4,2 zł). W tym opakowania artykułów spożywczych oraz napojów to 5,7 mld euro; kosmetyków – 0,9 mld euro, a dla chemii gospodarczej – 0,8 mld euro.
 
Najwięcej, bo 42 proc. rynku, stanowią opakowania z tworzyw sztucznych, z papieru i tektury – 36 proc., ze szkła – 12 proc., a opakowania z metalu – 10 proc.
 
– Rośnie udział opakowań z tworzyw sztucznych oraz opakowań z papieru i tektury; maleje ze szkła i z metalu. Przy czym w krajach starej Unii tempo zmniejszania się udziału opakowań ze szkła i metalu w rynku opakowań jest znacznie większe, jeśli nie ograniczyć tych zmian tylko do wymienionych produktów FMCG – mówi Wacław Wasiak, dyrektor Polskiej Izby Opakowań (PIO). – W ostatnich latach opakowania napojów, przetworów mlecznych i owocowych (soki) zostały skutecznie zastąpione przez tworzywa sztuczne – dodaje.
 
Podkreśla, że gdybyśmy cofnęli się do sytuacji w latach 80. minionego wieku, to udział opakowań szklanych wydaje się dominujący. – Pamiętamy mleko w butelkach szklanych przynoszone rano na wycieraczkę. Napoje chłodzące, piwo i inne. Szkło królowało. Jednak wraz z rozwojem bazy surowcowej, technologiami wytwarzania opakowań z innych materiałów, a także zmianami w modelu rynku, stylu życia opakowania ze szkła były zastępowane przez opakowania z tworzyw sztucznych (PET), a także metalu (puszki) – tłumaczy Wacław Wasiak.
 
Zaznacza jednak, że struktura rynku z punktu widzenia materiału nie oznacza, że liczba opakowań ze szkła czy też metalu maleje. – Rośnie bowiem systematycznie rynek opakowań w ogóle. Dzisiejszy udział 12 proc. opakowań ze szkła w rynku wcale nie oznacza, iż w liczbach bezwzględnych jest on mniejszy aniżeli 18-proc. w 2006 r. – podkreśla dyrektor PIO. 
 
Miną wieki
Europejczycy kupują obecnie 500 mln napojów dziennie, co w skali roku oznacza ponad 182 mld zużytych opakowań. Tymczasem butelka plastikowa (PET) rozkłada się średnio od 100 lat wzwyż (niektóre źródła podają nawet 1000 lat!), puszka po jedzeniu 10 lat, ale już puszka po napojach – kilkaset lat, ponieważ aluminium rozkłada się wolniej. Szkło, które uważane jest za jedno z najbardziej ekologicznych opakowań, rozkłada się najdłużej, bo 4 tys. lat (są i takie źródła, które podają, że nie rozkłada się wcale). Szkło nie jest jednak szkodliwe dla środowiska, poza tym to materiał wielokrotnego użytku i warto je segregować, ponieważ może być przetwarzane praktycznie w nieskończoność. Opakowania kartonowe rozkładają się w środowisku nie więcej niż rok.  
 
Z roku na rok nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie rośnie świadomość na temat bezpieczeństwa żywności oraz stosowanych w nich opakowań. To więc dobry moment, aby zwrócić uwagę konsumentów na znaczenie ich codziennych wyborów. – Jest to bardzo ważne i aktualne zadanie do zrealizowania – przyznaje Wacław Wasiak. I podaje przykłady, jakimi działaniami można ograniczyć produkcję opakowań.
 
Pierwsza metoda, polegająca na "redukcji u źródła”, to projektowanie opakowań o jak najmniejszej masie. Druga to zwiększenie na rynku opakowań do kilkukrotnego użytku. Trzecia to ograniczenie opakowań wielomateriałowych, co ułatwia ich recykling. Wreszcie prawne i organizacyjne, a także ekonomiczne rozwiązania obligujące (zmuszające) przedsiębiorców wprowadzających na rynek produkty w opakowaniach do odpowiedzialności za zagospodarowanie opakowań po ich wykorzystaniu.
 
– Reasumując, nie jesteśmy bezczynnymi obserwatorami zjawiska narastającej uciążliwości odpadów opakowaniowych, ale aktywnymi twórcami rozwiązań zmniejszających to zagrożenie. Sprawa wymaga rozwiązań w kilku obszarach, jednym z nich, bardzo ważnym jeśli nie najważniejszym, jest konieczność zmian w sferze mentalności społeczeństwa, wynikających z uświadomienia istniejących zagrożeń i potrzeby przeciwdziałania nim – mówi Wacław Wasiak.
 
Odpowiedzią na coraz większą ilość śmieci, w tym opakowań po produktach spożywczych, mogą – choć w niewielkiej części – stać się sklepy typu zero waste, o czym pisze Natalia Hatalska w raporcie „Future of Food” opracowanym przez Instytut Infuture przy współpracy z Tesco. W sklepach tych można kupić prawie wszystkie produkty żywnościowe – zarówno świeże, jak i sypkie. Jest tylko jeden wymóg: aby móc zabrać do domu zakupione produkty, trzeba przyjść z własnym opakowaniem albo wykorzystać dostępne w sklepie płócienne lub papierowe torebki, ewentualnie szklane pojemniki wielokrotnego użytku. Europejskie sklepy typu zero waste można znaleźć poprzez stronę Bepakt Index. W Polsce jak na razie wymienione są tu tylko dwie lokalizacje: w Poznaniu i w Warszawie. 
 
Wyróżnij się albo zgiń 
Trudno oczekiwać jednak, by opakowania całkowicie (lub choćby w wymiernej części) zniknęły z rynku, gdyż stanowią ono serce produktu. – Sztuka pakowania i wymyślania opakowań rozwija się niemal równolegle z rozwojem handlu, a kreatywność w tej dziedzinie, często w równym stopniu co receptury czy innowacje, stoi za sukcesami konkretnych produktów i marek – ocenia Joanna Ślazyk, założycielka firmy Zapakujeco, zajmującej się produkcją opakowań z tektury i prowadzącej sklep internetowy Zapakujeco.pl. 
 
Tak było m.in. z Coca-Colą. Aby odróżnić się od konkurencji i uniknąć podróbek, firma Coca-Cola stworzyła butelkę o unikatowym kształcie. W 1915 r. butelka została opatentowana, w 1916 r. rozpoczęła się  jej produkcja. Oryginalny kształt butelki pozwalał na jej zidentyfikowanie nawet w ciemności, na przykład w chłodziarce pełnej innych butelek, i pomógł marce stać się jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie.
 
Biorąc przykład z własnego podwórka, opakowania po części zrewolucjonizowały polski rynek soków, który przez lata pogrążony był w stagnacji. W 2013 r. w sprzedaży pojawił segment soków 100-proc., a więc z pełnym wsadem owocowym lub warzywnym (bez żadnych dodatków), który podbił rynek i przyczynił się do jego prosperity. Do sukcesu przyczynił się jednak nie tylko odmieniony skład, ale także opakowania, które te zmiany doskonale komunikowały. 
 
Obecnie opakowania odpowiadają na trend convenience (poręczne, wygodne otwarcia i zamknięcia), jednoosobowych gospodarstw domowych (małe, jednorazowe) czy oczekiwania najmłodszych konsumentów (kolorowe przyciągające wzrok dzieci grafiki). 
 
Jak podaje Joanna Ślazyk, powołując się na wyniki badań konsumenckich prezentowanych przez Packagingoftheworld.com, aż 70 proc. konsumentów buduje swoje zdanie na temat marki, bazując wyłącznie na jej opakowaniu, ponad połowa kupujących gotowa jest zapłacić za dany produkt minimalnie więcej, jeśli jest on lepiej zapakowany, a co trzecia firma zanotowała wzrost przychodów po tym, jak poprawiła sposób pakowania swoich produktów. 

Ilona Mrozowska 2093 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.