PIM: działania UOKiK to kara i atak na branżę mleczarską

Polska Izba Mleka zwróciła się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) o wyjaśnienie jego działań, a konkretnie zażądania od 15 firm mleczarskich skanów umów z dostawcami. Pismo w tej sprawie datowane jest na 21 sierpnia, a czas na dostarczenie dokumentów to zaledwie 14 dni.

Na zdjęciu: Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby Mleka

Wiadomo, że UOKiK domaga się od producentów mleka skanów umów w związku z ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej, która weszła w życie 12 lipca 2017 r. (więcej szczegółów wkrótce).

- Proszę o natychmiastowe wyjaśnienie podjętych przez Urząd działań podjętych wobec polskiego przemysłu mleczarskiego - napisała Agnieszka Maliszewska, dyrektor biura Polskiej Izby Mleka (PIM) w piśmie wysłanym już do prezesa UOKiK, a przekazanym również do wiadomości premier Beaty Szydło oraz Krzysztofa Jurgiela, ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- Naszym zdaniem szeroko zakrojona akcja kontroli polskiej branży mleczarskiej jest próbą odwrócenia uwagi UOKiK od problemów z jakimi boryka się branża, czyli wymuszeniami obniżek cen przez sieci handlowe (...) kosztem polskiego rolnika - czytamy w stanowisku PIM.

Dalej Agnieszka Maliszewska przekonuje, że objęcie kontroli akurat tej branży, która najgłośniej "sygnalizowała potrzebę uregulowania nieuczciwych praktyk sieci handlowych stosowanych przez sieci" jest "karą i atakiem" na tę branżę.

Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi została przygotowana przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jej celem -  z założenia - jest właśnie m.in. eliminowanie nieuczciwych praktyk handlowych w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami działającymi w branży rolno-spożywczej.

Ustawa nie przyjęła się jednak z pozytywnym odbiorem przez samych uczestników rynku. Polska Izba Handlu, przy okazji wejście ustawy w życie, alarmowała, że nowe przepisy grożą destabilizacją rynku spożywczego.

– W założeniu jej twórców ma ona chronić polskich producentów przed wykorzystywaniem przez międzynarodowe sieci sprzedaży. Niestety jej autorzy nie widzą, że polski rynek żywności w wielu kategoriach już jest zdominowany przez kilku producentów, w większości należących do zagranicznych koncernów – tłumaczył wówczas stanowisko PIH jej prezes Waldemar Nowakowski.

Jego zdaniem możliwość wprowadzenia anonimowych zgłoszeń o wykorzystywaniu przewagi przez sieci handlowe może doprowadzić do wypchnięcia z rynku mniejszych producentów, gdyż duże podmioty, aby zminimalizować ryzyko, będą chciały podpisywać umowy z podobnymi wielkością firmami spożywczymi, by uniknąć potencjalnego zagrożenia skarżenia ich.

Polska Izba Handlu przypominała też, że już w listopadzie ub.r. postulowała wprowadzenie przykładowych praktyk, opartych na „katalogu dobrych praktyk”, uzgodnionym przez producentów i handel. Należy do nich, m.in. powiązanie produktów lub usług, które mają na celu zwiększenie ogólnej wydajności lub zrównoważenie łańcucha dostaw, a także przynoszą korzyści konsumentom i obu umawiającym się stronom. PIH podkreśla także nieproporcjonalne kary, które mogą doprowadzić nawet do upadku firmy.

 

 

Ilona Mrozowska 1962 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.