Muzyka w sklepach: potężne narzędzie marketingu

Odpowiednio dobrane ścieżki dźwiękowe wspomagają sprzedaż w sklepie. Dla właściciela lokalu odtwarzanie muzyki wiąże się jednak z kosztami. Pojawiły się więc sposoby na znacznie tańsze korzystanie z muzyki. Podpowiadamy jakie.

Muzyka w sklepie jest jednym z elementów oddziaływań marketingowych, razem z wystrojem wnętrz, zapachem czy też poziomem obsługi. Mówi się, że „muzyka łagodzi obyczaje”, dzięki temu wprowadza klientów w dobry nastrój. Przywołuje również przyjemne skojarzenia.

Zdecydowana większość konsumentów docenia muzykę w sklepie, a często nawet wybór sklepu oraz długość spędzania w nim czasu wiąże ze swoimi upodobaniami odnoście repertuaru. Badania przeprowadzone przez Dom Badawczy Maison potwierdziły, że aż 91 proc. respondentów preferuje robienie zakupów w sklepie, gdzie gra muzyka.

Według badań muzyka jest w stanie oddziaływać na świadome i nieświadome zachowania klientów sklepu. - Odpowiednio dobrany repertuar może sprawić, że klienci będą czuć się dobrze w przestrzeniach punktu handlowego, będą skłonni zostać tam dłużej, wydadzą więcej pieniędzy i zarekomendują dane miejsce znajomym, co będzie się przekładać na obroty marki – przekonuje Aleksandra Potrykus-Wincza, country manager Poland & Baltics w Mood (na zdjęciu).

Jej zdaniem można nawet zbudować tożsamość marki w oparciu właśnie o muzykę. Koncepcję tę przyjęło wiele już firm działających na rynku obuwniczym czy odzieżowym. Wchodząc do popularnych sieciówek, nie sposób nie usłyszeć głośnych dźwięków, od których wręcz trzęsie się podłoga. W ten sposób marketerzy z rozmysłem tworzą odpowiedni nastrój i atmosferę, towarzyszącą zakupom zazwyczaj młodych konsumentów. Tym samym kreują zamknięty mikroświat, który nastolatek odkrywa po przekroczeniu progu sklepu. Dzięki temu rośnie prawdopodobieństwo, że łatwiej ulegnie on magii przestrzeni i wyjdzie z placówki z większą liczbą zakupów.

W przypadku sklepów przyjmuje się, że odtwarzanie w nim muzyki przeznaczone jest dla klientów i zazwyczaj ma wpływ na osiąganie korzyści majątkowych przez właściciela. Umieszczenie odbiornika w takim miejscu ma na celu uprzyjemnienie im czasu spędzonego w lokalu i może wpływać na decyzje konsumenckie, a więc i zwiększenie korzyści z prowadzonej działalności – tak mniej więcej zapisane jest w polskim prawie. A więc przedsiębiorca chcący odtwarzać muzykę komercyjną w sklepie powinien zawrzeć umowę z takimi organizacjami zbiorowego zarządzania jak: STOART i SAWP - reprezentujące artystów, ZAIKS - reprezentujący autorów, oraz ZPAV - działającym w imieniu producentów.

Prawa autorskie do muzyki komercyjnej same w sobie budzą nieco kontrowersji, zwłaszcza teraz, kiedy rozpowszechnianie nielegalnej muzyki przestało mieć wymiar stricte materialny. Co więcej, licencje fonograficzne zazwyczaj bardzo mocno ograniczają możliwość wykorzystywania legalnie zakupionego produktu. Nieuiszczanie opłat za tantiemy jest w świetle prawa jednoznaczne z łamaniem ustawy o prawie autorskim i wiąże się z ryzykiem procesu sądowego. Pocieszający jest jednak fakt, że stowarzyszenia zajmujące się ochroną praw najczęściej starają się jednak dojść do porozumienia z końcowym użytkownikiem, zamiast od razu wstępować na drogę sądową.

Royalty Free Music

Sklepy odtwarzające muzykę mogą jednak uniknąć opłat dla organizacji działających na rzecz praw autorskich i praw pokrewnych. Wraz z rozwojem firm zajmujących się audiomarketingiem, początkujący artyści zamiast do Organizacji Praw Autorskich zgłaszają swoje utwory do nich. Korzystają na tym zarówno właściciele punktów handlowych (odtwarzają muzykę, której nie można usłyszeć w radiu), jak i sami twórcy muzyki (możliwość zaistnienia).

Sklepy wybierając do obsługi muzycznej firmy audiomarketingowe, mogą same decydować, jakiego rodzaju muzykę chcą odtwarzać. Zaletą tego rozwiązania jest również możliwość emitowania własnych reklam i jingli.

Koszt miesięcznego abonamentu za punkt waha się od 50 do 200 zł (ze względu na brak dodatkowych opłat dla organizacji praw autorskich, cena ta jest kilkukrotnie niższa niż w przypadku muzyki w ramach organizacji praw autorskich).

- Wszystko zależy od rozwiązania, na jakie zdecyduje się klient. Zapotrzebowanie na dany typ muzyki, określa profil klienta danego sklepu lub strategia sieci. Największą popularnością cieszą się zatem zespoły grające muzykę komercyjną – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza.

Dodaje, że artyści mogą rejestrować się na stronie firmy audiomarketingowej. Jeśli ich utwory będą pasowały do konkretnych typów, trafią do specjalnej bazy, a tym samym do oferty firmy zajmującej się audiomarketingem. Odtwarzanie muzyki wiąże się z gratyfikacją finansową dla jej twórców. Przykładowo, firma Mood w swojej bazie ma obecnie kilkanaście tysięcy piosenek niezrzeszonych twórców.

Muzyczny social mix w sklepach

Na rynku pojawiło się także niedawno narzędzie audiomarketingu, które pozwala na interakcję miedzy klientami sklepu a marką, która skorzysta z tego rozwiązania. Dzięki tzw. social mix, goście sklepów mogą wybierać utwory, które chcieliby najbardziej usłyszeć podczas swojej wizyty w danej lokalizacji. W ten sposób powstają oddzielne playlisty dla każdej marki, a utwory które zdobędą najwięcej głosów, są przesuwane na początek listy odtwarzania. Tworzy się wówczas „repertuar społecznościowy” marki.

Klienci otrzymują dostęp do dedykowanej strony społecznościowej w Internecie, którą odwiedza się za pośrednictwem urządzeń mobilnych (tablety, smartfony, itp.). Każda lokalizacja social mix jest dodawana do mobilnej mapy, dzięki czemu klienci w łatwy sposób mogli zidentyfikować, które miejsca korzystają z usługi. Aby brać udział w tworzeniu repertuaru muzycznego dla danej lokalizacji handlowej lub usługowej, klienci nie muszą się logować, instalować żadnej aplikacji czy też płacić za możliwość wpływania na playlistę.

Dzięki narzędziom typu social mix, można również tworzyć dodatkowe kanały komunikacji, a właściciele punktów handlowo-usługowych mogą w prosty sposób kontaktować się ze swoimi klientami, pozyskiwać nowych, zachęcać do większej aktywności i interakcji z marką oraz sprawić, by byli bardziej lojalni i odwiedzali sklep częściej. Użytkownicy takich rozwiązań mogą np. wysyłać kreatywne mailingi z komunikacją oferty promocyjnej, programu lojalnościowego czy konkursu.

 

Katarzyna Pierzchała 1424 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.