Sery twarde to największa kategoria na rynku sera, warta ponad 2 mld zł

Choć sery żółte sprzedają się dobrze przez cały rok, lekki wzrost zapotrzebowania widoczny jest jesienią i zimą. To idealny towarzysz kanapki dla ucznia.

Sery twarde to największa kategoria na rynku sera, warta ponad 2 mld zł. Producenci zgodnie twierdzą, że największą jej część stanowią obecnie plastry w opakowaniach. Jak podaje firma Hochland Polska, segment ten rośnie rok do roku o 9 proc. i stanowi już 53 proc. całego rynku sera żółtego.

Z danych Spółdzielczej Mleczarni Spomlek (Serenada) wynika natomiiast, że w 2016 r. cały rynek serów podpuszczkowych urósł o 4 proc. i tempo to powinno się utrzymać. Z tego wniosek, że udział plastrów będzie się dalej zwiększać. Według producenta sera Serenada w ubiegłym roku sprzedano w Polsce – w tym eksport i import – 320 tys. ton sera podpuszczkowego. Firma podaje też za Nielsenem, że tylko w ciągu trzech ostatnich lat udział serów konfekcjonowanych (porcji i plastrów) wzrósł z 50 proc. do 65 proc.

W zestawieniu dokonanym przez Centrum Monitorowania Rynku na podstawie analizy paragonów ze sklepów małoformatowych do 300 mkw. pierwsze pięć miejsc wśród największych producentów serów paczkowanych zajmują SM Mlekpol, OSM Sierpc, SM Mlekovita, Hochland oraz SM Spomlek, przy czym do pierwszej z wymienionych firm należy niemal połowa sprzedaży wartościowej w kanale tradycyjnym.

– Poziom sprzedaży serów żółtych konfekcjonowanych SM Mlekpol nie zmienia się w zależności od pory roku – mówi Ewa Gromadzka, kierownik marketingu w SM Mlekpol. – Tylko niewielki wzrost odnotowujemy w miesiącach jesienno-zimowych, co wynika nie tylko z większego zapotrzebowania naszych organizmów na  energię, ale również jest to czas roku szkolnego.  Plasterek żółtego sera to idealne dopełnienie kanapki dla ucznia – podkreśla.

Dodaje też, że ser dojrzewający bogaty jest w dobrze przyswajalny wapń, będący niezbędnym budulcem młodych organizmów. Do wyprodukowania 1 kg sera gouda SM Mlekpol używa ok. 10 litrów mleka, a jeden plaster sera dostarcza ok. 14 proc. dziennego zapotrzebowania na wapń u najmłodszych. Dodatkowo w serach znajdują się witaminy z grupy B, witamina D oraz magnez, sód i potas.

– Sery same w sobie są zdrowe, niemal w 100 proc. produkowane z mleka. Jest to najzdrowsza obecnie alternatywa dla wędlin. Bogactwo wapnia, witamin, minerałów, bez cukru, laktozy – samo zdrowie – mówi Emilia Pożarowszczyk, kierownik marketingu i PR Spółdzielczej Mleczarni Spomlek. – Na topie są produkty eko lub sugerujące taki styl choćby opakowaniem. Niezmiennie stylowe są też sery szlachetne; wykwintny wieczór ze znajomymi wymaga obycia serowego – wskazuje na kolejny trend.

Dwa najpopularniejsze rodzaje sera to typu holenderskiego (mniejsze dziury, słonawy smak) i szwajcarskiego (duże dziury, słodkawy, orzechowy smak). Są też sery typu mieszanego czy brytyjskie typu cheddar.

– Polski konsument wciąż najbardziej lubi sery typu holenderskiego: Gouda, Edam czy Złoty Mazur, które stanowią ponad 60 proc. naszej sprzedaży serów dojrzewających paczkowanych – mówi Ewa Gromadzka. – Są łagodne, bardziej wytrawne od np. serów typu szwajcarskiego, chętniej wykorzystywane do domowej pizzy czy zapiekanek. Bardziej lubią je również młodsi konsumenci – zauważa.

Za dalszym rozwojem rynku przemawia to, że Polacy spożywają średnio wciąż mniej sera niż statystyczny Europejczyk, a ponadto obserwowany we wszystkich kategoriach trend prozdrowotny faworyzuje tę kategorię ze względu na krótki i naturalny skład. Z kolei wzrost w segmencie serów paczkowanych to zasługa sklepów dyskontowych, które nie prowadzą sprzedaży na wagę i w ten sposób dokonały zmiany zwyczajów konsumenckich.

– W segmencie serów plastrowanych widzimy dwa odmienne trendy, które napędzają wzrost sprzedaży tego formatu – informuje Emilia Pożarowszczyk. – Z jednej strony duże opakowania rodzinne, z drugiej zaś niecodzienne, ciekawe propozycje niszowe, w tym również sery z półki premium – zauważa. Pomimo silnego wpływu dyskontów na kategorię sera żółtego (ponad 50 proc. sprzedaży ilościowo) wciąż za jedną trzecią rynku odpowiada kanał tradycyjny. Jak podaje CMR, średnio w sklepach do 300 mkw. znajduje się sześć różnych SKU serów paczkowanych, a część z nich prowadzi także sprzedaż zza lady.

– W procesie wyboru sera twardego najważniejszy jest zdecydowanie typ sera i jego smak. Badania rynkowe wyraźnie pokazują, że konsumenci kierują się także marką sera, ale to już w następnej kolejności – mówi Jacek Wyrzykiewicz, PR & marketing services manager Hochland Polska. – Współczesnym wyzwaniem są wyroby mleczarskie idealnie dopasowane do poszczególnych grup odbiorców, tak aby odnieść największy sukces rynkowy – zauważa. Jego zdaniem optymalna może okazać się multidyscyplinarna współpraca, gdzie różne działy dostawcy i detalisty współpracują ze sobą nad wymyślaniem coraz to nowych koncepcji produktów i dopasowywaniem ich do określonych grup odbiorców.

Zdjęcie: Photogenica

Magdalena Weiss 834 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.