Pawiński interweniuje i Maspex przeprasza za Tigera

"Jestem zszokowany reklamą Tigera. Brak mi słów. Jako współwłaścicielowi firmy produkującej Tigera jest mi po prostu wstyd" - napisał na Twitterze Krzysztof Pawiński, prezes Maspex Wadowice. Jako zadośćuczynienie firma przelała już powstańcom 500 tys. zł.

Jest to odpowiedz na post na Instagramie marki Tiger Energy Drink (Maspex Wadowice) nawiązujący do rocznicy Powstania Warszawskiego (1 sierpnia). Grafika - środkowy palec z zawiązaną kokardą - opatrzona była też hasłem: „Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie”. Na markę wylała się fala hejtu. Pojawiły się nawet posty nawołujące do bojkotu napoju energetycznego.

Teraz marka Tiger przeprasza za treść posta. Na swoim oficjalnym profilu na FB opublikowała oświadczenie: „Jest nam ogromnie przykro z powodu publikacji grafiki, która pojawiła się w dniu 1 sierpnia na profilu Instagramowym marki. Bardzo przepraszamy za ten błąd, który nie powinien się wydarzyć. Wiemy, że usunięcie tej publikacji nie sprawi tego błędu, ale post został już usunięty. Jeszcze raz bardzo serdecznie przepraszamy”.

Głos zabrał też prezes Maspex Wadowice. Wczoraj na Twitterze zamieścił kilka postów. Napisał m.in.: „Mam osobiście ogromny szacunek do Powstańców. Twarde konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za tę sytuację zostaną wyciągnięte”. Po kilku godzinach dodał, że firma podjęła decyzję, że w ramach zadośćuczynienia przekaże wsparcie żyjącym Powstańcom. „Właśnie przelaliśmy na ten cel kwotę 500000zł.Przekazaliśmy tę kwotę w ramach zbiórki „Pomoc dla Powstańców” organizowanej przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej”.

Do niefortunnego wpisu odniosła się również Beata Turlejska-Zduńczyk, prezes zarządu J. Walter Thompson Group Poland. W oświadczeniu napisała: „Jako agencja odpowiedzialna za komunikację marki Tiger w social mediach, oficjalnie przepraszamy za przekroczenie granicy dobrego smaku i naruszenie wartości historycznych, jakim było Powstanie Warszawskie. Kierowanie silnie buntowniczego charakteru Tigera uśpiło naszą czujność, doprowadzając do niedopatrzenia w kontroli jakości komunikacji, czego efektem stało się naruszenie najwyższych wartości. Sytuację uważamy za niedopuszczalną i zostaną wyciągnięte konsekwencje. Naszą intencją nie było obrazić kogokolwiek, za co przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się dotknięci efektem naszej pracy”.

 

 

 

Katarzyna Pierzchała 1561 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.