Akwizycja Tesco pod lupą

Do szczegółowej analizy została odesłana sprawa połączenia między Tesco a Bookerem. Urząd antymonopolowy uznał, że fuzja dwóch gigantów może naruszyć zasady wolnej konkurencji aż na 350 lokalnych rynkach w Wielkiej Brytanii.

- CMA [odpowiednik polskiego UOKiK-u] uważa, że w ponad 350 lokalnych obszarach, w których działają zarówno Tesco, jak i sklepy zaopatrywane przez Bookera, konsumenci mogą doświadczyć gorszych warunków zakupowych podczas kupowania w sklepach spożywczych – napisano w komunikacie. Oznacza to wzrost cen. Nadzorca obawia się, że na wspomnianych terenach Booker może ograniczyć dostawy hurtowe do sklepów, by konsumenci skierowali się do Tesco – pisze The Guardian. Dlatego wniosek obu firm został odesłany do bardziej szczegółowej analizy.

Połączona grupa chce stać się wiodącym dostawcą żywności w Wielkiej Brytanii. Wartość transakcji ma wynieść 3,7 mld funtów.

O zamiarze połączenia sił obie firmy – największy brytyjski detalista Tesco i największa na Wyspach sieć hurtowni cash and carry Booker poinformowały pod koniec stycznia 2017 r. Nie obyło się bez wątpliwości. Dwóch spośród największych akcjonariuszy Tesco wyraziło wątpliwości, co do ekonomicznego sensu fuzji.

- Kombinacja obu biznesów powinna poprawić wybór, jakość, ceny i poziom obsługi zarówno dla brytyjskich konsumentów Tesco, jak i dla klientów Bookera, którymi są drobni przedsiębiorcy, detaliści i restauratorzy – powiedział przy okazji publikacji wyników firmy Booker jej prezes Charles Wilson.

Generalnie obie firmy spodziewają się efektu synergii na poziomie 200 mln funtów rocznie (bez podatków) do końca trzeciego roku po transakcji, przy czym 175 mln funtów zaoszczędzonych zostanie na kosztach, a przynajmniej 25 mln będą to synergie przychodowe.

Booker Group jest największym brytyjskim hurtownikiem żywności, który w systemie cash and carry obsługuje 1,5 mln klientów, głównie sklepów, kawiarni, pubów i restauracji. Ma też własne marki sklepów convenience, pod którymi we franczyzie działają niezależni detaliści: Premier, Family Shopper, Budgens i Londis. Do grupy należą też Booker Wholesale, Makro, Booker Direct, Classic Drinks, Ritter Courivaud, Chef Direct i Booker India. Zatrudniają łącznie 13 tys. osób. To ok. 5 tys, sklepów, podczas gdy Tesco ma ok. 3 tys. sklepów w Wielkiej Brytanii. Roczne przychody Booker Group w roku zakończonym w marcu 2016 r. wyniosły 5 mld funtów, a zysk operacyjny przekroczył 155 mln funtów.

Dla porównania grupa Tesco miała w ostatnim roku finansowym zakończonym 25 lutego 50 mld funtów sprzedaży i zysk operacyjny w wysokości 1 mld funtów. Strony podały w oświadczeniu, że spodziewają się efektu synergii na poziomie 200 mln funtów rocznie (bez podatków) do końca trzeciego roku po transakcji, przy czym 175 mln funtów zaoszczędzonych zostanie na kosztach, a przynajmniej 25 mln będą to synergie przychodowe.

Magdalena Weiss 593 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.