Niemieckim dyskonterom niestraszny brexit

Kolejna po Lidlu sieć dyskontowa zapowiada inwestycje w Wielkiej Brytanii. Tym razem Aldi.

Po zapowiedziach niemal półtoramiliardowej (w funtach) inwestycji Lidla, jego rodak i rywal Aldi chce zwiększyć liczbę sklepów w Wielkiej Brytanii z 700 o 1 tys. i wykreować 4 tys. nowych miejsc pracy do 2022 roku.

Jak pisze Lebensmittel Zeitung,  w maju 2017 r. szef Aldiego na Wielką Brytanię i Irlandię zapowiadał, że w ciągu pięciu lat sieć brytyjskich dyskontów rozrośnie się do 1300 placówek. Obecne plany zakładają więc ponaddwukrotnie szybszy rozwój. W niedawnym wywiadzie prezes sieci w Wielkiej Brytanii sugerował, że widzi na Wyspach potencjał funkcjonowania 2,6 tys. sklepów sieci.

Dopiero co o swoich planach inwestycyjnych w Wielkiej Brytanii informował Lidl. Przez najbliższe dwa lata chce wydać 1,45 mld funtów na uruchomienie do 2019 roku 60 nowych sklepów rocznie, dwa razy więcej niż w 2016 roku. Obecnie sieć Lidla liczy na Wyspach 670 placówek.

Jak pisze Lebansmittel Zeitung, brexit wspiera dyskonterów – słaby funt powoduje, że ceny importowanych towarów rosną. To powoduje, że dyskonty wygrywają w tzw. wielką czwórką: Tesco, Sainsbury’s, Asdą i Morrisonsem niskimi cenami. Według firmy Kantar obroty Aldiego w II kw. 2017 roku wzrosły w ujęciu rocznym o 18,7 proc., co daje mu niemal 7 proc. udziału w rynku. Lidl ma 5 proc., ale odnotował roczny wzrost o 18,8 proc. Problemem, jaki brexit może powodować jest kwestia pracowników spoza Wielkiej Brytanii. Ale z nim borykają się nie tylko dyskonty.

Przypomnijmy. 29 marca 2017 r. brytyjska premier Theresa May podpisała dokument, który rozpoczyna proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Uruchomienie art. 50 Traktatu Lizbońskiego oznacza, że do 29 marca 2019 r. Wielka Brytania znajdzie się poza strukturami Wspólnoty.

W tym czasie Bruksela i Londyn będą negocjować zarówno warunki samego procesu, m.in. wysokość składek, które Brytyjczycy wpłacą jeszcze do wspólnej kasy (Bruksela domaga się 50 mld funtów), jak i kształt późniejszych relacji.

Przede wszystkim chodzi o warunki funkcjonowania Brytyjczyków na kontynencie i pozostałych Europejczyków na Wyspach oraz kwestię ceł na towary. W swoim wystąpieniu premier Theresa May zapewniła, że Wielka Brytania nadal chce kupować usługi i towary w Unii Europejskiej oraz że zagwarantowanie praw obywateli Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii i Brytyjczyków mieszkających w Europie jest dla niej priorytetem. W Wielkiej Brytanii mieszka i pracuje ponad 3 mln imigrantów, w tym 800 tys. Polaków. Właśnie chęć ograniczenia napływu cudzoziemców była główną przyczyną zwycięstwa brytyjskich eurosceptyków w referendum przeprowadzonym w czerwcu 2016 r.

O brexicie pisaliśmy m.in. tutaj:

http://handelextra.pl/artykuly/200639,brytyjczycy-maja-dwa-lata-na-wypracowanie-nowych-umow-handlowych-z-reszta-swiata

Magdalena Weiss 760 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.