PGS: przede wszystkim ochrona naszych interesów

Michał Sadecki, prezes Polskiej Grupy Supermarketów (na zdjęciu) wyraża obawy o przyszłość podatku handlowego oraz ostateczne efekty zmian ustawodawczych dla polskiego handlu.

- Należy zmienić ustawę o podatku handlowym i zmniejszyć lub znieść zawartą tam progresję stawek, z pozostawieniem kwoty wolnej - mówił kilka dni temu PAP poseł Adam Abramowicz (PiS), komentując negatywne stanowisko Komisji Europejskiej w sprawie podatku. Zdaniem szefa Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, rząd powinien równocześnie skorzystać z drogi odwoławczej wobec decyzji Komisji.

Na początku lipca Komisja Europejska uznała bowiem, że polski podatek od sprzedaży detalicznej narusza unijne zasady pomocy państwa. Stwierdziła, że na skutek progresywnych stawek opartych na wielkości przychodów przedsiębiorstwa o niskich obrotach mają przewagę nad konkurentami. Do tej decyzji już raz odniosła się Polska Grupa Supermarketów (PGS). Uznała ją za niekorzystną dla przyszłości polskiego handlu, gdyż może doprowadzić do wzmocnienia pozycji sieci dyskontowych i zniknięcie z rynku "setek małych, polskich sklepów i zwolnienia tysięcy pracowników sektora w Polsce oraz uszczuplenie wpływów podatkowych dla państwa". PGS zauważa przy tym, że zagraniczne, duże sieci często stosują proceder ‘’transferu’’ nadwyżek produkcyjnych ze swoich rodzimych krajów zmniejszając zakupy u polskich wytwórców.

PGS to organizacja skupiająca prawie 600 sklepów działających pod markami Top Market, Delica, Minuta8, oraz wybrane placówki największej sieci spółdzielni Społem. Tym razem Michał Sadecki, prezes PGS, przypomina, że przewodnim hasłem zmian głoszonych przez rząd a dotyczących podatku handlowego, miała być właśnie ochrona interesów polskich przedsiębiorców detalicznych.

- Odnosimy wrażenie, że konsultacje prowadzone z przedstawicielami branży, na które powołuje się Adam Abramowicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, są jedynie działaniami pozornymi. Oczekujemy bardziej zdecydowanych i przemyślanych działań od rządu i stanowczych kroków w obronie polskiego środowiska kupieckiego – mówi Michał Sadecki, prezes PGS.

W jego ocenie, pytaniem pozostaje stanowisko premiera Morawieckiego, który odpowiada za ten sektor. Celem podatku handlowego miało być wzmocnienie budżetu państwa i wykluczenie nieuczciwej konkurencji ze strony dużych, międzynarodowych sieci handlowym, działających w Polsce.

- Nowy podatek powinien zawierać taką konstrukcje, która pozwalałaby na zwolnienie małych i średnich firm i objęcie jedną stawką dużych sieci – dodaje prezes PGS.

PGS obawia się, że prezentacja nowych pomysłów i stawek przez rząd doprowadzi do długiej debaty i fiaska legislacyjnego, a w konsekwencji zachowania obecnego statusu, gdzie duże sieci dyktują warunki i skutecznie doprowadzają do upadłości pojedyncze, małe placówki handlowe.

- Obecnie małe, polskie sklepy balansują na granicy opłacalności z rentownością na poziomie 1 proc. Tymczasem międzynarodowe sieci notują 3-4-proc. zyski, od których nie płacą podatków w kraju – dodaje Michał Sadecki.

Prace na podatkiem handlowym trwają już od około roku. Jak dotąd nie udało się ani wprowadzić go w życie ani wypracować wspólnego, jasnego stanowiska wszystkich zainteresowanych podmiotów w tej sprawie.

Ilona Mrozowska 1820 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.