Wirus zaatakował

Petya nie ominęła żadnej branży, w tym transportowej i FMCG. Także w Polsce.

Mondelez International opublikował oświadczenie o globalnej przerwie w działaniu jego systemów informatycznych. - Nie wiemy, kiedy nasze systemy zostaną przywrócone - podał w komunikacie i na razie firma pracuje w trybie offline. Pierwsze doniesienia o problemie koncernu pochodzą z Wielkiej Brytanii, gdzie wskutek ataku wirusa stanęła produkcja w zakładach czekolady Cadbury w Hobart. Podobna sytuacja wystąpiła m.in. w Bielanach Wrocławskich, gdzie są i zakłady, i niedawno uruchomione centrum badawcze (o czym doniosła "Gazeta Wrocławska").

Raben, jak podał w oświadczeniu, "w związku z międzynarodowym zagrożeniem wirusowym, do czasu wyjaśnienia sytuacji" zawiesił wszystkie operacje transportowe i logistyczne. Jednak jeszcze 27.06 poinformował, że w Polsce operacje logistyczne i transportowe zostały wznowione. - Wszystkie systemy operacyjne, w tym komunikacja elektroniczna, funkcjonują prawidłowo. Są bezpieczne i na bieżąco monitorowane przez dział IT - napisał Raben w komunikacie na swojej stronie.

Skutkiem ataku wirusa na duński koncern Maersk mogą być problemy z dostawami surowców i towarów. Maersk działa na globalną skalę, to operator kontenerowy z własnymi liniami żeglugowymi, specjalizuje się w branżach transportowej i energetycznej. Na jego stronie wciąż jest komunikat, że został zaatakowany 27 czerwca wirusem Petya. - Rozwiązaliśmy problem i pracujemy nad technicznym planem odbudowy z kluczowymi partnerami IT i globalnymi agencjami bezpieczeństwa cybernetycznego - zapewnia w oświadczeniu. Jednak na stronach jego niektórych spółek dostępny jest wyłącznie komunikat o ataku.

Barbara Mikusińska 628 Artykuły

Współtwórczyni „Handlu”. Od początku jego istnienia, czyli od 1993 r., redaktor naczelna. Globtroterka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.