Obniżki cen - to one najbardziej przyciągają

Z raportu "Smart Okazje - zwyczaje zakupowe Polaków 2017", przeprowadzonego na zlecenie Grupy AdRetail, wynika, że 49 proc. użytkowników gazetek online wykazuje lojalność zakupową i uczestniczy w akcjach konkursowych organizowanych przez marki.

Spośród wszystkich ankietowanych internautów 76 proc. odpowiedziało przecząco na pytanie, czy należy do programu lojalnościowego lub posiada kartę lojalnościową jakiejś marki. 24 proc. udzieliło odpowiedzi twierdzącej.

Według Katarzyny Czuchaj-Łagód, dyrektor zarządzającej Mobile Institute, to dość wysoki wskaźnik przywiązania klientów do producentów, biorąc pod uwagę, że większość programów lojalnościowych zapewnia niewielkie zniżki, które zwykle nie przekraczają 10 proc. Natomiast, z przeprowadzonego badania wynika, że respondenci oczekują ich na poziomie 30-50 proc.

– W innych społeczeństwach, znacznie starszych w konsumpcji masowej, tj. Niemcy, Francja czy Wielka Brytania, lojalność zakupowa jest obecnie dużo większa, niż na polskim rynku - ocenia Maria Andrzej Faliński, ekspert rynku detalicznego. - Nasz brak przywiązania do danego sklepu wynika z niemal permanentnej wojny cenowej we wszystkich kategoriach produktowych, większej, niż np. w Europie Zachodniej. Najczęściej jesteśmy wierni markom, których artykuły walczą same ze sobą u różnych dystrybutorów, cenami, warunkami ofertowymi i dodatkowymi premiami, wymuszanymi przez sprzedawców – uważa.

Z programów lojalnościowych korzysta 49 proc. użytkowników gazetek online, sprawdzających promocje w Internecie, m.in. za pomocą komputera. Badanie wykazało również, że tego typu działania marketingowe trafiają do 40 proc. konsumentów mobilnych, czyli osób, które posługują się urządzeniami przenośnymi. Ta grupa internautów coraz więcej działań wykonuje przy użyciu smartfonów czy tabletów. Jak zauważa ekspert, na co dzień odbiorcy gazetek mobilnych starają się optymalizować swoje wydatki. Chętnie należą do programów lojalnościowych, bo one oferują pojedyncze zniżki lub większą ilość artykułów w dużo niższych cenach. Czasem, po przekroczeniu określonej liczby zakupów, klienci otrzymują też darmowe produkty.

– Marki wysyłają klientom coraz więcej komunikatów, w tym konkursowych, na urządzenia mobilne. Umieszczają je w swoich aplikacjach i na fanpagach w czasie rzeczywistym. Dzięki temu, mobilizują odbiorców do działania praktycznie natychmiast. Proponowane zadania są zwykle łatwe i szybkie do realizacji. Dlatego, użytkownicy mogą je wykonywać, np. jadąc autobusem do pracy lub szkoły. Popularność konkursów wśród konsumentów będzie rosła w kolejnych lat, wraz z rozwojem rynku smartfonów – przewiduje Dawid Firkowski z Grupy AdRetail.

Wszechobecna rywalizacja

Na pytanie, czy bierzesz udział w konkursach, organizowanych przez marki, 81 proc. ankietowanych w badaniu odpowiedziało przecząco, a 19 proc. – twierdząco. Tego typu akcje coraz częściej przyciągają mobilnych konsumentów (31 proc.), a jeszcze bardziej – użytkowników gazetek online (49 proc.) i korzystających z systemu płatności mobilnych (78 proc.). Faliński prognozuje, że te wskaźniki będą rosły na poziomie ok. 5-10 proc. rocznie, czyli tak jak dotychczas. Wpłynie na to wzmacnianie środków perswazji, dostępnej niemal w każdej chwili na komputerze, smartfonie czy tablecie. To oczywiste następstwo rozwoju konkurencji, dokonujące się poprzez rozwój technologii handlowych, choćby w strategiach multichannel i omnichannel.

– Trzeba  zaznaczyć, że pojawiają się coraz to nowe formy konkursów, które mają cechy tzw. grywalizacji - tłumaczy Dawid Firkowski. Najlepszym przykładem tego jest aplikacja, której użytkownicy konkurują miedzy sobą w bieganiu lub jeździe na rowerze. O zwycięstwie decyduje największa liczba spalonych kalorii czy też przejechanych kilometrów. Nagrody, np. w postaci koszulek, butów czy pulsometrów, zapewniają m.in. producenci odzieży sportowej lub rowerów. - W najbliższych latach będzie rosła liczba sportowych konkursów, organizowanych przez znane marki. Przemawia za tym fakt, że wyniki w tego typu konkurencjach są mierzalne, a to zachęca uczestników do zabawy – zapewnia Dawid Firkowski.

Jak podsumowuje Maria Andrzej Faliński, na zamożniejszych i starszych w masowej konsumpcji rynkach promocja, oparta na wzajemnej rywalizacji sprzedawców detalicznych, staje się coraz popularniejsza. U nas ten proces również przyspiesza. Dotyczy to przede wszystkim kategorii produktów tradycyjnych, takich jak wędliny regionalne czy słodycze. Komunikacja sprzedażowa polega obecnie nie tylko na przedstawianiu atrakcyjnych opisów artykułów, ale też m.in. na edukowaniu społeczeństwa. Jak wyjaśnia ekspert, w praktyce, chcąc upowszechnić na rynku np. olej do smażenia, jego producent dostarcza konsumentom m.in. informacje na temat miejscowości, w której powstaje produkt. Oczywiście powinno być to miejsce ważne dla Polaków, choćby ze względów historycznych.

Badanie zostało przeprowadzone przez Mobile Institute na zlecanie Grupy AdRetail. Partnerem przedsięwzięcia był Polski Standard Płatności, operator systemu BLIK. Dane zostały zebrane metodą CAWI, czyli za pomocą elektronicznych, responsywnych ankiet emitowanych w Internecie, w dniach 23-29 maja br. W badaniu wzięło udział ponad 2800 osób w wieku powyżej 15 roku życia, w tym 40 proc. kobiet i 60 proc. mężczyzn.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.