Nie tylko Danonki

Kategorie nabiałowe charakteryzują się od kilku lat wyraźnym wzrostem sprzedaży. Ich prozdrowotny charakter sprawia, że segment produktów nabiałowych dla dzieci także może rosnąć coraz szybciej.

Z trudem poddaje się on precyzyjnemu opisowi. Na polskim rynku mimo ogromnej oferty nabiałowej produktów przeznaczonych dla dzieci jest stosunkowo niewiele. Nie oznacza to jednak, że tych, których głównymi konsumentami są najmłodsi, jest na rynku mało. Istotą przetworów mlecznych, głównie serów, pozostaje bowiem to, że ich znaczenie zdrowotne dla rozwijającego się organizmu dziecka jest bezsporne. W efekcie duża liczba producentów dostarcza produkty nabiałowe przeznaczone dla szerszej grupy konsumentów, w rzeczywistości jednak opracowane i produkowane są one głównie z myślą o najmłodszych. Produkty takie można znaleźć zarówno wśród twardych serów podpuszczkowych, jak i serów białych oraz miękkich. Przykładem mogą być tu dostarczane przez znaczną część producentów pod różnymi markami serki waniliowe czy jogurty smakowe, których głównym odbiorcą jest właśnie najmłodsze pokolenie.


Produktami przeznaczonymi dla dziecięcego konsumenta są te oferowane pod marką Danonki. Znane rodzicom, bo pierwsze linie produktowe trafiły na nasz rynek ponad 25 lat temu. Jak podkreślała w rozmowie z „Handlem” (nr 3/2017) Natalia Brewczyńska, senior brand activation manager Danonki w firmie Danone, jest to najbardziej znana mamom marka, co potwierdzają wyniki badań z 2016 r. przeprowadzonych przez Millward Brown. W grupie 1200 mam dzieci w wieku 1-6 lat Danonki uzyskały 100-proc. świadomość marki. Mamy poproszone o wskazanie marki produktów mlecznych dla dzieci wybrały właśnie Danonki. – Eksperci ds. żywienia polecają jako przekąski głównie trzy grupy produktów: świeże warzywa, świeże owoce i fermentowane produkty mleczne. Do tej trzeciej grupy zaliczają się nasze produkty. W produktach przeznaczonych dla dzieci bardzo istotny jest również odpowiedni dobór składników, dlatego nasze serki powstają z dwóch kubeczków mleka. Dzieci zwracają przede wszystkim uwagę na smak, dlatego mogą wybierać spośród wielu wariantów smakowych Danonków, m.in waniliowego, truskawkowego, jagodowego czy bananowego – powiedziała Natalia Brewczyńska, informując też o relaunchu Danonków.

Powodzeniem wśród zarówno najmłodszych konsumentów, jak i ich rodziców cieszą się desery mleczne. W tej kategorii Zott oferuje linię produktową Monte. Nie ogranicza się ona tylko do klasycznego deseru z dwuwarstwowym kremem, ale obejmuje również batonik mleczny Monte Snack oraz napój mleczny Monte Drink, które sprawdzają się jako przekąska na drogę. Nowością Zotta w drugiej połowie 2016 r. była pożywna Monte Kaszka. Co roku producent wprowadza w produktach dwukomorowych Monte edycje limitowane. Jak podaje, w 2016 r. hitem było Monte Kung Fu Panda, natomiast ten rok ma upłynąć pod znakiem Smerfów.

– Monte przede wszystkim stawia na najwyższą jakość produktu. Doceniają to nasi konsumenci. Dzięki smacznym i wysokiej jakości produktom od lat jesteśmy liderem na rynku deserów mlecznych – mówi Monika Grzesica, product manager Monte w firmie Zott. Dodaje, że dzięki rozwojowi marki obecnie w portfolio firmy Zott są produkty zarówno dla najmłodszych, jak i starszych konsumentów. – Oferujemy na przykład aż 9 wariantów Monte z dodatkami, a pod koniec 2016 r. wprowadziliśmy nowość – Monte Plus z dodatkiem dwóch sosów – czekoladowego i karmelowego – wymienia.
 
Sery dla najmłodszych
– Wielkość rynku serów podpuszczkowych, tzw. żółtych, w 2016 r. wyniosła ponad 270 tys. ton i ciągle notuje kilkuprocentowy wzrost rok do roku – informuje Emilia Pożarowszczyk, kierownik marketingu i PR  Spółdzielczej Mleczarni Spomlek. Zaznacza jednak, że kategoria serów dla dzieci trudno poddaje się dokładnej analizie, ponieważ spożywają one sery nie tylko z opakowań dla nich przeznaczonych. – Owszem, rodzice kupują opakowania „dziecięce”, szczególnie dla najmłodszej grupy, niemniej jednak duża część rodzin zaopatruje się w sery z lady, krojone na wagę. Wtedy trudno wyłonić udział konsumpcji dziecięcej. Można oceniać, że to kilkuprocentowa wielkość tego fragmentu rynku – szacuje.

Sery dla dzieci muszą być przede wszystkim zdrowe. Emilia Pożarowszczyk zwraca uwagę na tzw. czystą etykietę. Nazywa się tak umownie przejrzystą deklarację składu żywności, która pozbawiona jest różnego rodzaju sztucznych dodatków, barwników, konserwantów i polepszaczy smaku. – Inaczej mówiąc, im jest mniej elementów w składzie produktu, tym lepiej i konsument bardziej zadowolony – podkreśla. Dodaje, że często takie oczekiwania wynikają z konieczności, na przykład z powodu alergii, szczególnie u dzieci. Poza tym konsumenci niemal żądają od producentów deklaracji, iż produkt nie ma chemicznych dodatków i może być bezpiecznie stosowany.

– Dobrym przykładem takiego produktu jest Ser Mleczny marki Serenada, żółty dojrzewający o bardzo łagodnym i delikatnym smaku. Ponieważ nie zawiera żadnych barwników, jest nieco jaśniejszy niż ser z barwnikiem annato czy karotenami – mówi przedstawicielka SM Spomlek. Wymienia składniki zawarte w czystej etykiecie tego sera: mleko, bakterie fermentacji mlekowej oraz sól. – Tak prosty skład tego sera gwarantuje naturalność i klasyczny, tradycyjny smak produktu, a jednocześnie jego wysokie walory zdrowotne i odżywcze. Ser ten jest produktem bezglutenowym, co zostało potwierdzone specjalistycznym badaniem, nie zawiera również laktozy – mówi Emilia Pożarowszczyk. Poleca także zarówno dorosłym, jak i dzieciom ser Salami Serenada. – To marka wesoła, otwarta, komunikująca się z otoczeniem z lekkim humorem i w zabawny sposób, co sprawia, że jest bardzo dobrze odbierana przez młodszą grupę konsumentów – podkreśla.

Jacek Wyrzykiewicz z Hochland Polska podkreśla, że produkty z kategorii nabiałowych dla dzieci oferowane przez jego firmę to sery z różnych segmentów. – Szczególną popularnością cieszą się sery Hochland w krążkach, plasterkach czy bloczkach, ale także plasterkowane sery żółte w wielu smakach – mówi. Zauważa, iż sery z natury rzeczy są produktami masowo wykorzystywanymi na śniadania, przede wszystkim ze względu na właściwości odżywcze i zdrowotne, dlatego dobrym komponentem kanapek są także sery kremowe twarogowe (np. Almette, przez wiele lat promowane jako produkt szczególnie lubiany przez najmłodszych) wykorzystywane do smarowania pieczywa.

– Drugie śniadanie może stanowić, zależnie od preferencji, kanapka z serem Gouda Hochland lub serkiem topionym Hochland z szynką czy też serem Almette z ziołami lub innym warzywem i kromką chleba. Na ciepłe śniadania nadaje się zapiekany chleb tostowy z plasterkami sera Hochland na gorąco, jednej z naszych ostatnich nowości – wymienia Jacek Wyrzykiewicz.

Przypomina przy tym, że Hochland od wielu lat uczestniczy w akcji edukacyjno-profilaktycznej propagującej spożywanie wartościowych śniadań, które powinno być najobfitszym posiłkiem w ciągu dnia, bo błędy żywieniowe popełniane już w wieku szkolnym odbijają się niekorzystnie na zdrowiu i rozwoju dziecka, ale także na zdrowiu w wieku dorosłym.

Jak zauważa Emilia Pożarowszczyk z SM Spomlek, w przypadku kategorii produktów dziecięcych drzewo decyzyjne jest nieco inne niż produktów dla dorosłych.
– Z pewnością na pierwszym miejscu jest jakość – zaznacza, dodając, że konsumenci informacji o niej szukają w składzie produktów. Wskazuje, że na drugim miejscu może być marka i zaufanie do produktu, a kolejny czynnik to wielkość opakowania – im mniejsze, tym lepiej, bo przecież dzieci jedzą mniej niż dorośli. Natomiast na samym końcu rodzice rozważają cenę, bo – jak podkreśla – zdrowie dziecka jest przecież bezcenne.

– Zdaniem ekspertów miesięcznie wydatki na dzieci sięgają prawie 350 mln zł, a co czwarty polski rodzic daje dziecku regularnie kieszonkowe i sporo z tego może być przeznaczone właśnie na produkty nabiałowe – podsumowuje Jacek Wyrzykiewicz z Hochlandu.

Autor: wn, Zdjęcie: Photogenica

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.