Handlowy uniwersytet

Wcześniej nie mieliśmy w ogóle do czynienia z detalem, więc tzw. twarda franczyza okazała się dla nas handlowym uniwersytetem - mówi Jolanta Śpiewak, współwłaścicielka Stokrotki w Górze Puławskiej.

Na zdjęciu: Jolatna Śpiewak, właścicielka Stokrotki

Mąż jest z wykształcenia projektantem, pani Jolanta mgr. inżynierem ochrony środowiska. Pracowała m.in. w pobliskich Zakładach Azotowych w Puławach oraz w fundacji pomagającej dzieciom. Mieszkają na osiedlu domów jednorodzinnych w Górze Puławskiej, coraz częściej nazywanej „sypialnią” Puław.

Osiedle jest spore, a w miejscowości jeszcze dwa lata temu działały jedynie dwa sklepy (sieci Groszek i Lewiatan), i to w sporej odległości. Po większe zakupy jeździli do Puław. – Brakowało nam miejsca, gdzie moglibyśmy zrobić kompleksowe zakupy blisko domu i w przyjaznych warunkach – tłumaczy detalistka.
Myśl o założeniu własnego biznesu wzięła się więc z codziennej potrzeby, i to nie tylko ich, ale również sąsiadów, wśród których przedsiębiorcy przeprowadzili „wywiad środowiskowy”.

Franczyza dla początkujących
Potrzebie mieszkańców sprzyjała sytuacja materialna państwa Śpiewaków, którzy oszczędności życia postanowili zainwestować w sklep spożywczo-przemysłowy. Już na etapie budowy piętrowego pawilonu zaczęli rozglądać się za operatorem franczyzowym.

– Byliśmy nieświadomi, jak wygląda prowadzenie sklepu. Doszliśmy więc do wniosku, że tylko wejście w tzw. twardą franczyzę da nam szansę powodzenia realizacji naszych planów – tłumaczy detalistka.
Rozmawiali z przedstawicielami różnych sieci, m.in.: Delikatesów Centrum, Groszka, Naszego Sklepu, Lewiatana. W tym samym czasie zarząd Emperii Holding postanowił udzielać franczyzy pod szyldem Stokrotki, czyli tym samym, pod jakim funkcjonują sklepy własne.

– To był strzał w dziesiątkę. Znana marka, bardzo ładna wizualizacja, świetnie zorganizowana logistyka i niezwykła cierpliwość do nas, początkujących na rynku – wymieniają Śpiewakowie.

Operator czynnie włączył się w powstawanie sklepu. Projektanci z sieci wspólnie z projektantem-właścicielem spędzili godziny nad planami organizacji sali sprzedaży oraz precyzyjnym dopasowaniu i mierzeniu przestrzeni pod konkretne modele wybranych mebli. Widocznym wkładem własnym detalisty jest oświetlenie LED-owe sali sprzedaży – sporo tańsze niż tradycyjne, dotychczas stosowane przez sieć. Jego autorstwa jest też wygląd budynku, rozmieszczenie pomieszczeń oraz zastosowanie ekologicznego odzysku ciepła z urządzeń chłodniczych.

– Jestem też ogromnie wdzięczna naszej byłej już koordynatorce za objaśnianie nam wszelkich zawiłości, w tym tych związanych z systemem komputerowym. Nie mieliśmy o nim zielonego pojęcia, a pani Magda przez dwa tygodnie – dzień w dzień – uczyła nas poruszania się po nim – wspomina pani Jolanta.

Stokrotka Market w Górze Puławskiej rozpoczęła działalność 9 maja 2015 r. Z jej otwarcia ucieszyli się nie tylko mieszkańcy miejscowości, ale także uczniowie z pobliskiej szkoły (podstawówka + gimnazjum), w której nie ma sklepiku szkolnego.

– Tak, dzieci są dla nas bardzo ważną grupą klientów. Między godz. 12 a 13, kiedy mają długą przerwę, przeżywamy ich codzienny najazd – uśmiecha się detalistka.

Oferta sklepu ewoluowała więc pod potrzeby najmłodszych. Rozbudowano dział ze słodyczami (jest m.in. więcej batonów), napojami (więcej w małych pojemnościach), jest również więcej chipsów i słodkich bułek.

Były też gotowe kanapki, ale popyt na nie okazał się nikły. Niesłabnącą popularnością cieszą się za to hot dogi. – Są tak dobre jak na Orlenie – uważa Ania, uczennica V klasy z pobliskiej szkoły. Dziennie w Stokrotce sprzedaje się ich średnio 20 sztuk, choć bywa też, że dzieci mają dwukrotnie większy apetyt. Szczególnym uznaniem młodych konsumentów cieszą się ponadto m.in.: Prince Polo, Śmiejżelki, Czekotubki i jajka Kinder Niespodzianka.       

Z czasem przy wejściu pojawiła się informacja o konieczności zostawiania plecaków przez uczniów w szafce tuż przy wejściu na salę sprzedaży. – Zostaliśmy zmuszeni do postawienia takiego warunku. Niestety, mimo monitoringu zdarzały się kradzieże – wyjaśnia franczyzobiorczyni Stokrotki.

Analizy i podpowiedzi
W ciągu dwóch lat działalności sklep przeszedł jeszcze kilka zmian, choć raczej ewolucyjnych niż rewolucyjnych. Z braku satysfakcjonujących obrotów zwężeniu uległy półki z produktami ze zdrową żywnością oraz kuchniami świata. Więcej miejsca zyskały za to artykuły szkolne oraz gospodarstwa domowego. Ograniczeniu uległa też garmażerka, która dobrze sprzedaje się tu tylko zimą. Z dowożenia do sklepu wycofał się dostawca sałatek, któremu nie opłacało się wyruszać codziennie w te rejony („to były bardzo dobre sałatki”).

– Centrala robi szczegółowe analizy, co się u nas dobrze sprzedaje, a co gorzej. Jest to niezwykle cenna wiedza. Sami nie mamy czasu na tak dogłębne zestawienia – przyznaje Robert Śpiewak. Detaliści dostają też informację o cenach i najlepiej rotujących produktach w okolicy.

– Nieustającą skarbnicą wiedzy jest też doradca klienta z sieci, który odwiedza nas raz na tydzień. Mamy z nim ciągły kontakt telefoniczny i mailowy – podkreślają przedsiębiorcy.

Chwalą sobie też platformę internetową, którą operator uruchomił m.in. do kontaktu z franczyzobiorcami. Są w niej m.in. zapowiedzi gazetek promocyjnych, promocji czy regulacje prawne obowiązujące handel.

Po dwóch latach działalności wyraźnie widać, które kategorie produktowe są lokomotywami sprzedażowymi w sklepie. Są to przede wszystkim wędliny (główni dostawcy: Stokrotka, Polski Drób oraz Zakłady Mięsne Dobrosławów Henryk Amanowicz), warzywa – owoce (Stokrotka), nabiał (Stokrotka) oraz pieczywo (trzy lokalne piekarnie).

Nieźle sprzedaje się piwo, szczególnie regionalnej marki Perła. Latem znacząco wzrasta udział piw smakowych, a niezależnie od pory roku, ale od skali promocji cenowej już tak, popyt na takie marki jak Tatra, Harnaś, Warka.

– Promocje stały się bardzo ważnym elementem handlu – nie kryje zaskoczenia Jolanta Śpiewak.
Potwierdzenie tego trendu widzi co czwartek, kiedy ukazuje się gazetka sieciowa. Wtedy do sklepu ruszają wycieczki – szczególnie starszych osób – z ulotkami w ręku.

Za kolportaż gazetki odpowiada Stokrotka. Ustalono, że będzie ona trafiać do mieszkańców okolicznych miejscowości (w promieniu 5 km od sklepu). Czy rzeczywiście tak się dzieje, co środę sprawdzają to osobiście kierowniczki sklepu (jest ich dwie). Na informacje o dystrybucji gazetki uczulone są też kasjerki.

– Stokrotka daje nam taką możliwość, więc z niej korzystamy. Jest to przecież w naszym interesie – mówią prowadzący sklep.

Po dwóch latach działalności nadszedł czas małych podsumowań. – Jest już zdecydowanie łatwiej, coraz lepiej radzimy sobie samodzielnie – przyznaje Jolanta Śpiewak. – Nie oznacza to, że myślimy o wystąpieniu z sieci. Absolutnie nie! – zastrzega.

Argumentuje, że tak zdecydowane stanowisko wynika z... wygody. – Centrala sieci załatwia za nas gros spraw, sami nie musimy szukać i przywozić towaru, bo codziennie mamy dostawy z magazynu centralnego – wylicza atuty detalistka. – Dzięki temu oraz zaufaniu do personelu znajdujemy czas dla trójki naszych dzieci. W tym roku planujemy nawet tygodniowy wyjazd na wakacje – cieszy się Śpiewak.

____________________________________________________________________________________________________________________________________

SKLEP W LICZBACH:
Stokrotka market
Adres: ul. Parkowa 3 24-122 Góra Puławska
Powierzchnia: 250 mkw.
Liczba SKU: 6 tys.
Średnia wartość koszyka: 17 zł
Liczba klientów: 500 os. dziennie
Personel: 9 osób
Godz. otwarcia: pn.-sb. 6-21, nd. 9-20

____________________________________________________________________________________________________________________________________

Centrala sieci Stokrotka zapewnia swoim franczyzobiorcom wszelkie materiały wspomagające sprzedaż

Promocyjny zawrót głowy - na informacje o atrakcyjnych akcjach cenowych zaczyna już brakować miejsca

W ciągu dnia dzieci są najliczniejszą grupą klientów, po południu i wieczorem - ich rodzice


To kluczowy dział w Stokrotce, zlokalizowany na końcu sali sprzedaży

Popyt na hot dogi oscyluje wokół 20 dziennie, choć zdarzają się dni, że sprzedaż wzrasta nawet kilkakrotnie

Stokrotka mieści się we własnym budynku państwa Śpiewaków. Na górze działa biuro projektowe pana Roberta

 

 

Katarzyna Pierzchała 1178 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.