Kopalnia diamentów

Sieć Arhelan jest ewenementem na polskim rynku. To wciąż firma rodzinna, która sukcesywnie otwiera nowe sklepy, i to tylko własne.

Początki działalności firmy Arhelan Burzyńscy są podobne jak innych sieci handlowych. W 1991 r. rodzina  Burzyńskich założyła hurtownię produktów spożywczych w Bielsku Podlaskim. Jej do dziś osobliwa nazwa – Arhelan – nasunęła się sama. Ułożono ją bowiem z pierwszych liter imion współzałożycieli (Ar-kadiusz i Helena).

– Początki nie były łatwe, choć wspominamy też niemałym sentymentem. To wykładanie towaru w hurtowni na paletach obitych linoleum... – mówią państwo Burzyńscy.

Już cztery lata później, w 1994 r., uruchomili swój pierwszy sklep, w Siemiatyczach. W następnych latach sukcesywnie otwierali kolejne placówki na terenie województwa podlaskiego. W 2007 r. działalność handlową firmy poszerzyli o region warmińsko-mazurski.

Obecnie sieć Arhelan to 65 sklepów w 38 miejscowościach, w których pracuje ponad 1200 osób. Średnia powierzchnia placówki wynosi 350 mkw. Wszystkie są samoobsługowe i własne, prowadzone przez spółkę Arhelan. Firma konsekwentnie nie udziela franczyzy ani ajencji w odróżnieniu od innych sieci, które narodziły się na bazie hurtowni spożywczych. Plan na ten rok zakłada zakończenie go z liczbą 75 sklepów.

Asortyment dopasowany do klienta
Zarządzający Arhelanem przyznają, że od 26 lat z uwagą obserwują zmiany zachodzące na rynku detalicznym, co znajduje odzwierciedlenie w dopasowywaniu się firmy do zmieniających się trendów i technologii.
– Po 2000 r. zaczęliśmy komputeryzować wszystkie nasze placówki. Powstały wtedy nowe możliwości zarządzania asortymentem, a przede wszystkim analityki oraz szybkiego reagowania na braki towarowe – wspomina Wiktor Sidorczuk, dyrektor generalny sieci Arhelan.

Kolejnym kluczowym momentem była standaryzacja wyposażenia i wizualizacji sklepów. – Obecnie jesteśmy na etapie kończenia prac nad nową wizualizacja i nowym konceptem strefy z produktami na wagę. Już wkrótce rozpoczniemy testy - zapowiada Sidorczuk.

Podkreśla on, że firma dzięki płaskiej strukturze zarządzania i ograniczaniu formalności do minimum jest w stanie szybko reagować na potrzeby klientów, wprowadzać nowe usługi czy towary. Każda placówka ma indywidualnie dobrany asortyment.

– Mówimy tu nie tylko o artykułach spożywczych regionalnych. Nasze markety sprzedają również akcesoria wędkarskie, rowerowe, samochodowe, porcelanę, a nawet akcesoria do szycia – wymienia Sidorczuk.

W zależności od wielkości sali sprzedaży liczba pozycji asortymentowych waha się w sklepach od 10 do 20 tys. Niezmiennie podstawą sprzedaży są produkty świeże: mięso/wędliny, pieczywo, owoce i warzywa. Wzrasta też rola artykułów ekologicznych i żywności funkcjonalnej.

Znaczna część dostaw pochodzi od lokalnych wytwórców. Większość jednak jest dowożona z własnego centrum dystrybucyjnego, który realizuje dostawy około 5 tys. SKU. Własna hurtownia pomaga obniżyć koszty logistyczne,
które z kolei mają wpływ na politykę cenową sieci. Daje też większą niezależność w zatowarowaniu sklepów.

Do przewag bielskiej sieci nad konkurencją Wiktor Sidorczuk zalicza także długie godziny otwarcia sklepów,
szybką i sprawną obsługę, możliwość płatności kartą i wypłaty gotówki cash back, a także dostawy na specjalne zamówienia kupujących.

– Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, wciąż udoskonalamy też akcje promocyjne, aby informacja o najniższych cenach dotarła do jak najszerszej rzeszy – dodaje Sidorczuk.

Zaletą Arhelanu jest lokalizacja placówek. Większość to sklepy osiedlowe, których celem jest zapewnienie komfortu codziennych zakupów. Firma stale poszukuje lokali handlowych od 200 do 600 mkw. oraz terenów 36 pod inwestycje w północno-wschodniej części Polski. Jest zainteresowana lokalizacjami wśród osiedli mieszkaniowych, ale także w centrach miast i dzielnic, przy głównych szlakach pieszych i drogowych. Ważne, aby sklepy miały dobrą widoczność i komunikację. Arhelan wyraża gotowość kupna lub dzierżawy nieruchomości, a także przebudowy istniejących obiektów.

– Musimy być elastyczni. Rynek detaliczny przechodzi kolejne zmiany, następuje spłaszczenie segmentów – wyjaśnia Sidorczuk. – Dyskonty coraz bardziej zwiększają asortyment, wprowadzają marki premium, przez co upodabniają się do supermarketów. Widzimy też wzrost znaczenia supermarketów proximity i sklepów convenience – zauważa.

Jest jednak zdania, że tzw. handel tradycyjny nadal może dobrze funkcjonować, gdyż lepiej odpowiada na potrzeby klientów.

Druga noga Arhelanu
Sieć Arhelan to nie tylko markety spożywcze, ale również sklepy z Alkoholami Świata, które oprócz mocniejszych trunków sprzedają także herbaty w wielu wyszukanych smakach oraz kawy na wagę.
Firma angażuje się społecznie. W tym celu powołano Fundację Arhelan. Społecznie odpowiedzialni. Od dwóch lat sieć jest też sponsorem Premium Jagiellonii Białystok.

– Staramy się być blisko ludzi, dlatego wspieramy lokalne projekty. Wykorzystujemy nasze zasoby nie tylko do działalności biznesowej. Nasza firma to składowa małych i wielkich sukcesów. Najbardziej cieszy nas, gdy słyszymy od klientów „nasz Arhelan”. To chyba świadczy o tym, że nasze działania idą w dobrym kierunku – uważa dyrektor generalny sieci.

Obchodząca w ubiegłym roku 25-lecie działalności firma Arhelan Burzyńscy już od ośmiu lat rokrocznie znajduje się w gronie Diamentów Forbesa, czyli krajowych przedsiębiorstw najszybciej zwiększających swoją wartość.

– Miło jest nam poinformować, że ponownie znaleźliśmy się na liście Diamentów Forbesa 2017. W tym roku jest to 5. miejsce na liście regionalnej i 158. na liście ogólnopolskiej – cieszy się Sidorczuk.
__________________________________________________________________________________________________________________________

SIEĆ W LICZBACH
Adres centrali: al. J. Piłsudskiego 45, 17-100 Bielsk Podlaski
Liczba sklepów: 65
Powierzchnia sklepów: 350 mkw.
SKU w sklepach: 10-20 tys.
Liczba pracowników: 1200
www.arhelan.com.pl

__________________________________________________________________________________________________________________________

Katarzyna Pierzchała 1505 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.