Do domowych konfitur

Rynek środków żelujących postrzegany bywa jako niszowy. Jednak dla wielu grup społecznych kategoria ta ma ogromne znaczenie.

Kategoria mieszanek żelujących składa się z dwóch kluczowych segmentów: fiksów do żelowania i cukrów żelujących. Największym z tych segmentów pozostają wciąż fiksy do żelowania. Może to wynikać z przywiązania Polek do robienia przetworów tradycyjną metodą – poprzez dodanie owoców i cukru, fix ma zaś jedynie skrócić czas gotowania owoców, a więc zatrzymać więcej ich walorów witaminowych.

Wielkość i wartość sprzedaży środków żelujących w Polsce uzależniona jest od podaży owoców w danym roku. Jeżeli mamy do czynienia z urodzajem, a ceny są w miarę niskie, rynek środków i cukrów żelujących wyraźnie rośnie, w przeciwnym wypadku sprzedaż zaś spada. Największe znaczenie ma tu urodzaj (lub jego brak) truskawek, które dla gospodarstw domowych i ich przetwórczej działalności mają największe znaczenie. Ale nie tylko. Sezon na przetwory jest stosunkowo krótki – rozpoczyna się w maju, kiedy pojawiają się pierwsze truskawki, i trwa do września, gdy zbierane są jabłka.

Okres ten jest ściśle związany z warunkami pogodowymi. Od tego czynnika zależy więc także wielkość rynku środków żelujących. Przetwory owocowe są traktowane bardzo tradycyjnie, robi się je z najłatwiej dostępnych owoców, kiedy są one najtańsze. O rynku tym decyduje więc pogoda i urodzaj, efektem których jest dostępność i poziom cen owoców.

Przetwory wracają
Monika Rożnowska, starszy kierownik marki Delecta w firmie Bakalland, mówi, że z obserwacji zachowania konsumentów wynika, iż przygotowywanie przetworów przeżywa swego rodzaju renesans. Należy się spodziewać dalszej intensyfikacji tego zjawiska, które jest bezpośrednim efektem nastawienia do kwestii żywienia i oczekiwań konsumentów.

– Polacy chcą żyć i jeść zdrowo, są świadomi, jakich składników i dodatków do żywności powinni unikać, a także świetnie czytają etykiety – mówi. – Własnoręczne przygotowywanie przetworów daje satysfakcję i pewność odnośnie do składu, a także jakości użytych składników – dodaje.

Polacy są wciąż przywiązani do tradycji, pamiętają smak dżemów i konfitur przyrządzanych przez mamy i babcie. Z drugiej strony modne stało się samodzielne przygotowywanie posiłków, szczególne wśród młodszego pokolenia. – Doświadczone panie domu, posiadające wypróbowane przepisy na dżemy i konfitury, raczej nie są skłonne do eksperymentowania. Może to wynikać z obawy o jakość przetworów, które muszą przezimować w domowych spiżarniach, nie tracąc swoich właściwości – tłumaczy Małgorzata Adamowska-Branicka, product manager w firmie Dr. Oetker Polska. – Młodsze konsumentki, wchodzące do kategorii, są bardziej otwarte na eksperymenty, co wynika z ich chęci poznania także nowych smaków – zauważa. Dlatego coraz częściej decydują się na mieszanie owoców i dodawanie różnych przypraw.

Słodkie, słodsze, najsłodsze...
Dr. Oetker ma w portfolio zarówno Cukier żelujący, jak i Żelfix. Produkty 2:1 przeznaczone są do tradycyjnych, bardziej słodkich dżemów i konfitur, w których na jeden kilogram owoców stosuje się 0,5 kg cukru. Natomiast 3:1 – do przetworów niskosłodzonych (na jeden kilogram owoców stosuje się 350 g cukru).

Z oferty pod marką Delecta najlepiej sprzedają się fiksy do żelowania: Dżemix 2:1 oraz Dżemix 3:1. W asortymencie Bakallandu są także Cukry żelujące 2:1 i 3:1.

– Na opakowaniach produktów żelujących w jasny i jednoznaczny sposób powinny być wskazane proporcje informujące o tym, jaka będzie zawartość cukru w konfiturze w stosunku do ilości przetwarzanych owoców
– podkreśla przedstawiciel marki Diamant (Pfeifer & Langen Polska).

Pod tą marką jest pełna paleta Cukrów żelujących (1:1 do bardzo słodkich konfitur, 2:1 i 3:1 do mniej słodkich), a także jedyny na polskim rynku produkt Konfitur-Fix, który spełnia podwójną funkcję. Może być zastosowany jako fix 2:1 lub 3:1. Umożliwia to konsumentom dobranie preferowanej ilości cukru. – Oni sami mogą więc wybrać, czy konfitura ma być mniej czy bardziej owocowa, czyli mniej lub bardziej słodka, ale konsystencja będzie w każdym przypadku odpowiednia – zapewnia producent.

Zapowiada na lato intensywną promocję produktów Diamant w internecie, prasie i na dodatkowych ekspozycjach oraz internetowej platformie sprzedaży. Dla Konfitur-Fix przygotował displaye, przy czym dla właścicieli sklepów małego formatu specjalnie wprowadził opakowania zbiorcze do wyboru – na 20 lub 40 sztuk produktu. Podkreśla, że każde z nich zajmie mniej miejsca na sklepowej półce niż opakowania na dwa różne fiksy – 2:1 oraz 3:1.

Z myślą o zdrowiu
Cukier coraz częściej postrzegany jest jako czynnik, który w nadmiarze nie sprzyja zachowaniu zdrowia. O konieczności jego ograniczenia mówią zarówno dietetycy, jak i lekarze. Stąd coraz powszechniejsze poszukiwanie formuły, która zapewniłaby walory zdrowotne produkowanym przez gospodynie domowe przetworom.

– W nowym Cukrze żelującym Dr. Oetkera część cukru została zastąpiona naturalnym środkiem słodzącym – ekstraktem ze stewii – informuje Małgorzata Adamowska-Branicka. Jak wyjaśnia, Cukier żelujący z glikozydami stewiolowymi ze stewii umożliwia przygotowanie konfitury o zmniejszonej wartości energetycznej o 30 proc. w porównaniu z tradycyjnymi konfiturami z dodatkiem 500 g Cukru żelującego 2:1 Dr. Oetkera.

Także z myślą o zdrowiu Pfeifer & Langen Polska proponuje pod marką Diamant obok klasycznych cukrów i fiksów jedyny na polskim rynku cukier żelujący pochodzący z trzciny cukrowej. Cukier trzcinowy postrzegany jest bowiem jako znacznie zdrowszy od cukru białego wytwarzanego z buraków cukrowych. Cukier żelujący Trzcinowy jest przeznaczony nie tylko do przetwarzania owoców sezonowych dojrzewających w Polsce, ale również owoców tropikalnych. To zachęta dla konsumentów do przygotowywania świeżych, domowych konfitur przez cały rok, a nie tylko latem.

Autor: wn, Zdjęcie: Bank zdjęć Photogenica

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.