Unilever bez margaryn urósłby mocniej

Brytyjsko-holenderski koncern, który na początku kwietnia 2017 r. zapowiedział rozstanie z kategorią produktów do smarowania, zwiększył sprzedaż organiczną w I kw. tego roku o 2,9 proc. Gdyby w tym czasie już nie miał w swoim portfolio margaryn, wzrost wyniósłby 3,4 proc.

Sprzedaż Unilevera w ciągu trzech pierwszych miesięcy 2017 roku zamknęła się kwotą 13,3 mld euro. Organicznie oznacza to wzrost o 2,9 proc., osiągnięty dzięki wyższym cenom (+3,0 proc.), podczas gdy wolumenowo odnotowano delikatny spadek (-0,1 proc.). Nominalnie obroty wzrosły o 6,1 proc. dzięki pozytywnemu wpływowi różnic kursowych.

Na początku kwietnia Unilever ogłosił wyniki przeglądu, jakiemu poddał swój biznes i zakomunikował, że zamierza pozbyć się kategorii margaryn. Gdyby pominąć tę kategorię w wynikach koncernu, sprzedaż w I kw. sięgnęłaby 12,6 mld euro, a wzrost organiczny – 3,4 proc., w tym wolumenowy wzrost wyniósłby 0,3 proc. Sprzedaż w kategorii samych produktów do smarowania zmniejszyła się o 5,1 proc., głównie z powodu spadku sprzedaży na rynkach rozwiniętych.

Na cały 2017 r. Unilever zapowiedział osiągnięcie organicznego wzrostu sprzedaży na poziomie 3-5 proc. oraz wzrost marży operacyjnej o 0,8 proc.

Magdalena Weiss 447 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.