Postęp technologiczny wpłynie na zatrudnienie w handlu

- W sklepach wielkopowierzchniowych coraz popularniejsze są kasy samoobsługowe. To jeden z najbardziej widocznych przejawów rewolucji technologicznej, która przekłada się na zmiany na rynku pracy - uważa Maciej Kabaciński, dyrektor pionu HR w spółce Quercus.

Poczta elektroniczna, automatyczne wystawianie faktur, tworzenie kopii zapasowych, korespondencja seryjna, przesyłanie dużych plików, otrzymywanie mailingu z okazji urodzin – to tylko kilka przykładów procesów opartych na automatyzacji, z którymi stykamy się na co dzień, a których już nawet nie zauważamy.

- Można też do nich zaliczyć automatyczne generowania raportów, tworzenie zestawień według zadanego klucza – działania, które wcześniej zajęłyby nam wiele czasu, a dziś wystarczy w zasadzie jedno kliknięcie, aby uzyskać oczekiwany efekt – mówi Maciej Kabaciński ze spółki Quercus, zajmującej się wdrożeniami SAP w obszarze HR.

Porównuje on obecne efekty postępu technologicznego do rewolucji przemysłowej XIX w. - Różnica jest taka, że wówczas rzeczywiście maszyny zastępowały pracę ludzi. Dziś nie jest to tak oczywiste, bo wprowadzenie automatycznych procesów w jednym obszarze może wiązać się z koniecznością stworzenia nowych miejsc pracy w innym - wyjaśnia.

Jego zdaniem przedsiębiorcy tworzący plany zatrudnienia mają zatem czas, aby się na takie zmiany przygotować i zbudować przewagę konkurencyjną, opierając się na efektywnym planowaniu ścieżek rozwoju pracowników, także tych zajmujących się wykonywaniem prostszych, bardziej jednostajnych prac.

- To właśnie stanowiska oparte na powtarzalnych czynnościach są najbardziej zagrożone zastąpieniem rozwiązaniami zautomatyzowanymi - uważa Maciej Kabaciński. Do takich obszarów należą m.in. produkcja, administracja, obrót pieniężny, ochrona, obsługa kas, biur czy logistyka.

W ujęciu globalnym postęp technologiczny jest zjawiskiem pozytywnym, gdyż prowadzi do rozwoju innych sektorów gospodarki i do wzrostu siły nabywczej pracowników. Oznacza to pojawienie się nowych usług, w których powstaną nowe miejsca pracy i profesje.

- Choć w tej chwili automatyzacja dotyczy przede wszystkim stanowisk związanych z działaniami rutynowymi, postępu technologicznego nie zatrzymamy i będzie on obejmował coraz bardziej zaawansowane prace. Dobrym przykładem są bezobsługowe samochody, które dziś nie są już tylko eksperymentem informatycznego giganta, ale realną możliwością – mówi Maciej Kabaciński. - Nic więc dziwnego, że wiele firm zamierza budować swoją przyszłość w oparciu o rozwój nowych technologii, a więc i rozwiązania oparte na automatyzacji. Takie przedsiębiorstwa tworzą miejsca pracy, w których liczy się wiedza oraz kreatywność – dodaje.

Widoki na przyszłość

Maciej Kabaciński jako przykład podaje zawód konsultanta SAP w obszarze HR, profesję, która od kilku lat zajmuje czołowe miejsca w rankingu zawodów przyszłości.

- Wdrożenia SAP w obszarze HR zakładają automatyzację wielu tzw. twardych procesów, jak na przykład obsługa kadrowo-płacowa pracowników (automatyczne naliczanie kwot zasiłków, dopłat do urlopu, ewidencja nieobecności, wysyłanie deklaracji PIT bezpośrednio do Ministerstwa Finansów bez konieczności ich wydruku) – tłumaczy ekspert Quercus.

Jednocześnie podkreśla, że nowoczesne technologie pozwalają również na analizę w czasie rzeczywistym olbrzymiej ilości danych, zastępują więc także niektóre zadania analityków. Z kolei rozwiązania, takie jak portale pracownicze (portale samoobsługi pracowniczej) ułatwiają pracownikom składanie wniosków o urlop czy nadgodziny w dowolnym czasie, także przez komórkę.

Maciej Kabaciński dzieli się także obserwacjami dotyczącymi wpływu automatyzacji na funkcjonowanie działów HR w firmach. Wynika z nich, że wprowadzenie rozwiązań systemowych nie musi wiązać się z ograniczeniem personelu szeroko rozumianych kadr. Po prostu zmieniają się zadania stawiane przed pracownikami.

- Coraz popularniejsze staje się nadawanie pracownikom HR roli Partnera Biznesowego przy wdrożeniach SAP, co pozwala z jednej strony wykorzystać wiedzę tych osób na temat specyfiki zatrudnienia w danej firmie, z drugiej – na aktywne włączenie ich w budowanie systemu dopasowanego do konkretnych potrzeb. A to przynosi efekty – mówi Kabaciński.

Zauważa też coraz silniejszy trend na wprowadzanie w firmach rozwiązań z zakresu miękkiego HR. Są one z jednej strony konsekwencją ery pracownika i konieczności stworzenia narzędzi podnoszących atrakcyjność zatrudnienia, z drugiej – filarem długofalowego, strategicznego myślenia o polityce personalnej w firmie. Strategia taka polega na przewidywaniu zmian w strukturze zatrudnienia wynikających nie tylko z demografii, ale także z rozwoju technologii, a więc także automatyzacji procesów.

- Tu z pomocą pracodawcom przychodzi… technologia. Rozwiązania takie jak Success Factors pozwalają na efektywne planowanie ścieżek rozwoju pracowników w oparciu o ich oczekiwania, kompetencje, plan szkoleń, ale również planowane zmiany w strukturze zatrudnienia – podkreśla dyrektor pionu HR w spółce Quercus.

Jego zdaniem za wprowadzeniem automatyzacji przemawia możliwość obniżenia kosztów zatrudnienia. - Prawda jest jednak taka, że koszty te będzie można redukować tylko w niektórych obszarach. W innych, jak na przykład opieka nad osobami starszymi, z dużym prawdopodobieństwem koszty te będą wzrastać – uważa Kabaciński.

Polska, jako kraj będący wciąż na dorobku, jest jednym z najbardziej podatnych na automatyzację. Z badania WISE „Czy robot zabierze Ci pracę? Sektorowa analiza komputeryzacji i robotyzacji europejskich rynków pracy” wynika, że zagrożonych automatyzacją w Polsce może być nawet 36 proc. miejsc pracy.

- Czy tak się stanie, zależy od nas – pracowników, którzy bardziej niż kiedyś muszą pamiętać, iż idea Lifelong Learning (ang. uczenie się przez całe życie) wciąż obowiązuje, więc warto zdobywać nowe kwalifikacje odpowiadające aktualnym potrzebom rynkowym – podkreśla Kabaciński. - Zależy też od nas – pracodawców, którzy powinni pamiętać, że lojalność personelu to w erze pracownika jeden z najważniejszych czynników skutecznego tworzenia strategii zarządzania firmą, dlatego warto ją wzmacniać, zapewniając pracownikom poczucie bezpieczeństwa, m.in. poprzez strategiczne podejście do rozwoju ich ścieżek kariery – podpowiada dyrektor pionu HR.

 

Katarzyna Pierzchała 1561 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.