Eurocash różnicuje formaty detaliczne i przejmuje

- Nasza oferta dla niezależnych detalistów musi być atrakcyjna dla młodego pokolenia - powiedział Pedro Martinho, członek zarządu Grupy Eurocash, podczas konferencji Retail Summit 2017.

- Małe sklepy zamykają się, ale też wielu zagranicznych detalistów wycofało się z polskiego rynku - powiedział. Jego zdaniem polski rynek okazał się dla zagranicznych sieci trudniejszy niż się spodziewały. - Strategie wielu międzynarodowych sieci zawiodły - stwierdził i dodał, że wciąż są takie, które chętnie wycofałyby się z naszego rynku. Podkreślił, że najważniejsze to zrozumienie lokalnych konsumentów, co jest najmocniejszą stroną rodzimych detalistów. Dlatego - wyjaśniał - małoformatowy kanał jest wciąż największy.

Najmniejsze sklepy zamykają się, bo ich właściciele nie zawsze są w stanie spełnić oczekiwania konsumentów. Ale rozwijają się średnie i duże. Pedro Martinho wskazał czynniki sprzyjające ich rozwojowi: przedsiębiorczość, zwyczaje zakupowe i strukturę demograficzną. Polacy robią zakupy blisko domu, a wielu z nich mieszka w średnich i małych miastach oraz na wsiach. - To bariera rozwoju sieci największych sklepów - uzasadniał. - Ale i szansa dla dyskontów - stwierdził. Średnio Polacy robią zakupy w sklepach małoformatowych w ciągu roku 264 razy, podczas gdy w dyskontach 156 razy, w supermarketach - 84, a w hipermarketach - 60 razy.

Jak zauważył Pedro Martinho, sklepy małoformatowe radzą sobie coraz lepiej, szczególnie te, które się integrują i  w konkurencji z zagranicznymi sieciami dysponują już know-how na podobnym co one poziomie.

Zwrócił uwagę na znaczenie misji zakupowych przy kształtowaniu strategii rozwoju firmy. Wymienił rosnące znaczenie internetu dla handlu - stąd inwestycja Eurocashu we Frisco.pl, coraz popularniejsze szybkie zakupy impulsowe, zainteresowanie konsumentów produktami świeżymi, które mogą nabyć blisko domu. To jego zdaniem szansa dla sklepów małoformatowych, specjalistycznych i convenience.

- Nasza oferta dla niezależnych detalistów musi być atrakcyjna dla młodego pokolenia, dlatego różnicujemy formaty - podkreślił mówiąc o strategii rozwoju Eurocashu.

Wskazał na Faktorię Win, która obecna jest już w 4 tys. sklepów, a która przyczyniła się zdaniem Pedro Martinho do wzrostu kategorii win w sklepach małoformatowych jako jedynego kanale dystrybucji w ostatnich 6 miesiącach. - Podobnie postępujemy teraz z piwami rzemieślniczymi, które nie mogły przebić się na rynek. Liczymy, że za kilka miesięcy będą w kilku tysiącach sklepów - powiedział o Piwnych Terytoriach. Duży Ben to sklep specjalistyczny z szeroką ofertą alkoholi. - Nikt nie ma takiej na rynku - zaznaczył Martinho. Zauważył, że są i inne znaczące kategorie na rynku FMCG, które mogą być źródłem specjalizacji i propozycji franczyzy. Jak choćby Inmedio z prasą czy 1minute w formacie convenience.

- W Polsce ponad 4 mln osób nie ma żadnego sklepu w pobliżu miejsca zamieszkania - powiedział uzasadniając wprowadzenie projektu Abc na kółkach, czyli handlu obwoźnego. - W naszej strategii przewidujemy też przejmowanie innych sieci i ich rozwój, jak np. Eko - dodał Pedro Martinho.

 

Barbara Mikusińska 631 Artykuły

Współtwórczyni „Handlu”. Od początku jego istnienia, czyli od 1993 r., redaktor naczelna. Globtroterka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.