Grypa ptaków może zmniejszyć eksport drobiu z Polski o 5-10 proc.

Zdaniem analityków BGŻ BNP Paribas spowodowany grypą ptaków ubytek w sprzedaży zagranicznej polskiego drobiu w tym roku nie powinien przekroczyć 5-10 proc.

Polska jest liderem unijnej produkcji i eksportu netto drobiu. Z powodu ognisk ptasiej grypy kilka krajów pozaunijnych zamknęło swoje rynki dla unijnego, a więc i polskiego drobiu. To m.in. Chiny czy RPA. Jednak ponieważ trzy czwarte eksportu trafia do członków Unii, która sama mierzy się z problemem grypy ptaków, ubytek spowodowany zakazem nie powinien być większy niż 5-10 proc., szacuje Michał Koleśnikow, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych, Sektorowych i Rynków Rolnych z BGŻ BNP Paribas.

- W zakresie nieprzetworzonego mięsa i podrobów drobiowych, najważniejszej kategorii drobiowej, eksport z Polski w 2016 r. po raz pierwszy przekroczył milion ton. Oznacza to wzrost o ponad 20 proc. wobec roku 2015. Co interesujące, przed potwierdzeniem pierwszych ognisk grypy ptaków w naszym kraju, wzrastał udział krajów pozaunijnych w strukturze naszego eksportu. W pierwszych jedenastu miesiącach 2016 r. wyniósł on 24 proc. wobec 21 proc. rok wcześniej. Niemniej jednak warto podkreślić, że zdecydowana większość eksportu mięsa i podrobów drobiowych trafia do krajów UE – mówi Michał Koleśnikow.

Z największym problemem mierzą się Francuzi i Węgrzy. Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza chce zminimalizować skutki zakazu eksportu drobiu do niektórych państw pozaunijnych. Jej szef podkreśla, że obecna sytuacja może być nie tylko wyzwaniem, ale i szansą dla polskich drobiarzy, gdyż z problemem choroby ptaków zmaga się większość unijnych krajów. Z danych weterynaryjnych wynika, że z 1029 ognisk choroby stwierdzonych w UE do 13 marca w Polsce zlokalizowanych jest tylko 64.

- Dużą część naszych działań skupiamy, poza codzienną współpracą z administracją na szczeblu centralnym i lokalnym, na spotkaniach w ramach światowych organizacji drobiarskich, których KRD-IG jest członkiem, tak aby wspólnie pochylić się nad problemem obecnym w całej Unii Europejskiej. Kolejnym działaniem jest zdobywanie nowych rynków, w celu sprzedaży mięsa drobiowego, które nie może, ze względu na grypę ptaków, zostać wyeksportowane m.in. do Chin czy RPA, które do tej pory dawały nadzieję na istotne zwiększenie eksportu naszych produktów do krajów trzecich - mówi Łukasz Dominiak, dyrektor generalny KRD-IG.

Oszacowanie, kiedy polskie białe mięso może powrócić na azjatyckie czy afrykańskie stoły jest trudne. Od likwidacji ostatniego ogniska choroby muszą bowiem minąć co najmniej trzy miesiące, a każdorazowo wznowienie eksportu wymaga bilateralnych negocjacji.

Według przytaczanych przez niego danych w ubiegłym roku produkcja drobiu w Polsce wyniosła ok. 2,8 mln ton (2,5 mln ton w zakładach przekraczających 50 zatrudnionych), co oznacza wzrost wobec 2015 roku odpowiednio o 12 proc. i 16 proc. Od 2004 r. uległa potrojeniu, a od 2008 – podwojeniu.

Magdalena Weiss 546 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.