Problem z klasyfikacją win owocowych nadal aktualny

- Dzisiaj taniej wyprodukować jest cydr na Słowacji czy na Litwie niż w Polsce. Czyż nie powinno być odwrotnie, jeżeli jesteśmy pierwszym na świecie eksporterem jabłek? - mówi w rozmowie z Handlem Extra Grzegorz Bartol, wiceprezes firmy Bartex-Bartol.

Na początku 2015 r. Izba Celna we Wrocławiu, na wniosek jednego z dystrybutorów, dokonała nowej klasyfikacji czterech produktów winiarskich. Dla trzech z nich - wytwarzanych na bazie polskich owoców - wydano Wiążące Informacje Akcyzowe nakładając na ich producentów wyższą o ponad 400 proc. stawkę akcyzową, tzw. wódczaną. Organ podatkowy utrzymał natomiast wcześniejszą stawkę akcyzy na analogiczny produkt na bazie winogron.
 
Oznacza to, że nie można jednoznacznie określić klasyfikacji taryfowej wyrobów winiarskich - w jednym przypadku może to być pozycja 2206 (napoje fermentowane, jak np. cydr, perry i miód pitny; mieszanki napojów fermentowanych oraz mieszanki napojów fermentowanych i napojów bezalkoholowych), w innym 2208 (alkohol etylowy nieskażony o objętościowej mocy alkoholu mniejszej niż 80% obj.; wódki, likiery i pozostałe napoje spirytusowe). 
 
- Sprawa uporządkowania kwestii klasyfikacji wyrobów winiarskich w Nomenklaturze Scalonej była jednym z priorytetów ZP PRW w 2016 r. - mówi Jerzy Kwaśniewski, prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa (ZP PRW). - Panujący na rynku stan niepewności co do prawidłowej wykładni i stosowania prawa w kwestii opodatkowania wyrobów na bazie napojów fermentowanych rodzi wiele problemów. Nieprawidłowa wykładnia pozycji 2206 Nomenklatury Scalonej może prowadzić do zaklasyfikowania istotnej części wyrobów winiarskich do pozycji 2208, co stanowi olbrzymi problem dla branży winiarskiej, ściśle powiązanej z innymi krajowymi producentami - podkreśla Jerzy Kwaśniewski.
 
- Liczyliśmy na wsparcie resortu w wystąpieniu do Komisji Europejskiej. Otrzymaliśmy jedynie adres w Brukseli, pod który możemy się zwrócić oraz informację, że nasz wniosek nie będzie spełniał formalnych wymagań ze względu na fakt, że nie można jednoznacznie określić klasyfikacji taryfowej  wyrobów winiarskich. A to, że nie można wskazać pozycji w nomenklaturze jest przecież właśnie meritum sprawy - tłumaczy Jerzy Kwaśniewski.
 
Zapewnia, że w Brukseli problem klasyfikacji wyrobów fermentowanych spotkał się ze zrozumieniem. Równocześnie - jak podkreśla Jerzy Kwaśniewski - zdziwienie rozmówców wzbudził brak poparcia i obojętność, jaką okazuje polski resort finansów wobec tak istotnego problemu, który dotyka krajowych producentów. - Polska Rada Winiarstwa powadzi zaplanowane działania w Brukseli, ciągle jednak liczymy na zmianę stanowiska Ministerstwa Finansów i jesteśmy gotowi do podjęcia merytorycznych rozmów, celem uzyskania wsparcia resortu przy pracach Komisji Europejskiej nad Nomenklaturą Scaloną - wyjaśnia Jerzy Kwaśniewski. 
 
Przedstawiciele Polskiej Rady Winiarskiej podkreślają także, że w rozmowach z nimi polscy producenci deklarują, iż planują zmianę surowca na gronowy, ponieważ takie rozwiązanie okaże się tańsze niż korzystanie z rodzimych jabłek. 
 
- Nie może być tak, że jeden rodzaju surowca, jak winogrono, korzysta z dobrodziejstwa rozszerzonej klasyfikacji a inny - polskie jabłko - ze zbyt daleko idącej dowolności interpretacji przepisów przez lokalne ograny nadzoru. Nie można klasyfikować towarów na podstawie subiektywnych odczuć  organoleptycznych - mówi Grzegorz Bartol wiceprezes firmy Bartex-Bartol. - Niejasne przepisy powodują, że przy obecnie obowiązującej  swobodzie klasyfikacji rodzimi  producenci wolą zaniechać używania polskich surowców i przejść na gotowe produkty importowane, które korzystając ze swobody przepływu towarów zalewają polski rynek - uważa.
 
- Dzisiaj taniej wyprodukować jest cydr na Słowacji, na Litwie niż w Polsce. Czyż nie powinno być odwrotnie, jeżeli jesteśmy pierwszym na świecie eksporterem jabłek? - pyta retorycznie Grzegorz Bartol. 
 
W kategorii cydru i perry Bartex-Bartol oferuje marki  Desire Cydr i Desire Pery (w szklanych butelkach). - W tym roku planujemy wprowadzenie na rynek kolejnych innowacyjnych nowości w zakresie cydru i perry. Uruchomiony dział tłoczenia owoców przyczyni się do podniesienia jakości oferowanych produktów - podkreśla Grzegorz Bartol. 
 
I dodaje, że mimo mocno konkurencyjnego rynku i ograniczonego miejsca na półce, sprzedaż w 2016 r. w firmie Bartex-Bartol była wyższa o 3 proc. w porównaniu do roku 2015. - Jesteśmy zadowoleni z osiągniętych wyników tym bardziej, że na niektórych rynkach eksportowych, jak Rosja czy Ukraina, występują problemy. Mimo tego udało się na otworzyć kolejne egzotyczne kierunki zbytu, np. Wenezuela, Nigeria i Panama - informuje Grzegorz Bartol.
 
Uważa, że polityka sieci handlowych w zakresie importu i marek własnych wymaga od firmy zwiększonych nakładów pracy. - W pewnych kategoriach nasi finalni odbiorcy są największymi konkurentami. Dlatego z  wielkim zadowoleniem obserwujemy bardzo dobrą sprzedaż wina Mogen Dawid. Dwucyfrowa dynamika wzrostów wymaga kolejnych nakładów na budowanie marki - stwierdza. 
 
Problem z nową klasyfikacją niektórych win owocowych odbił się szerokim echem w samej Polskiej Radzie Winiarstwa, z której członkostwa zrezygnowała Grupa Ambra, największy producent i dystrybutor win w Polsce. 

Według Grupy Ambra, Polska Rada Winiarstwa pod hasłem obrony win owocowych zaangażowała się w obronę najsłabszych jakościowo produktów - napojów fermentowanych, sztucznie aromatyzowanych i wzmacnianych spirytusem.

Ilona Mrozowska 1966 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.