MF: Wciąż pracujemy nad ustawą o podatku od handlu

Raczej nie będzie odrębnej stawki podatku za handel w sobotę, ale niedzielna jest już możliwa. Na razie nie wiadomo, kiedy pojawi się czwarty już projekt ustawy.

Leszek Skiba, wiceszef Ministra Finansów przyznał w rozmowie z PAP-em, że brane są pod uwagę doświadczenia węgierskie, żeby ustawa była zgodna z prawem europejskim. Problematyczna jest kwestia pogodzenia ograniczeń wynikających z prawa europejskiego oraz takiej formuły, która będzie dawać dochody podatkowe, a jednocześnie zyska akcept z punktu widzenia różnych typów firm aktywnych na rynku.

- Chodzi o to, by zachowana została proporcjonalność, biorąc pod uwagę firmy małe, średnie i duże. Małe już są zwolnione, a kluczowy dziś spór jest między firmami średnimi a dużymi – dodał wiceminister finansów.

Pytany, czy ministerstwo skłania się ku jednej stawce daniny, Skiba odpowiedział, że rozważana jest „jakaś forma dwóch stawek”, przy czym oddzielna stawka sobotnia jest mało prawdopodobna, ale niedzielna jest już możliwa.
Wciąż też nie wiadomo, czy ministerstwo zamierza podnieść kwotę wolną od podatku od handlu. - Na pewno nie będzie ona niższa niż już zaproponowana, czyli 1,5 mln zł miesięcznie i 18 mln rocznie – zapowiada Skiba.

Przypomnijmy, że minister finansów Paweł Szałamacha na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego 18 lutego br. zapowiedział, że nowa wersja projektu dotyczącego podatku od marketów będzie gotowa za 7-10 dni. Do dziś nie ujrzała ona jednak światła dziennego.

Ustawa jest „w trakcie przepracowywania”, jest bowiem szereg kwestii, które MF musi brać pod uwagę, np. negatywne wypowiedzi Komisji Europejskiej o proponowanej stawce progresywnej.
Dotychczasowa propozycja Ministerstwa Finansów zakładała, że podatek miał mieć dwie zasadnicze stawki. Stawka 0,7 proc. miała obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł a podatek w wysokości 1,3 proc. - od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w tym miesiącu. Inne stawki podatku od sprzedaży miały obowiązywać w soboty, niedziele i święta - 1,3 proc. (dla uzyskujących przychód poniżej 300 mln zł miesięcznie) oraz 1,9 proc. (powyżej tego progu).

W czasie posiedzenia RDS padło wiele krytycznych głosów pod adresem projektu w jego obecnym kształcie. Zarzucano projektowi, że zatracił on pierwotną ideę „podatku od hipermarketów”, czyli zrównania szans na rynku mniejszych sklepów z wielkimi sieciami. Krytykowano m.in. wprowadzenie zróżnicowanych stawek w weekendy, proponowano ochronę tych, którzy tworzą sieci franczyzowe.

W dyskusji padły też głosy krytyki, że w projekcie jest tylko 14-dniowe vacatio legis, pojawił się również postulat objęcia wyłączeniem sprzedaży węgla. Zarzucano ponadto, że projekt jest on sprzeczny z ideą wspólnego rynku, a Komisja Europejska uzna podatek za niezgody z prawem europejskim, co mogłoby narazić skarb państwa na olbrzymie koszty.

 

Katarzyna Pierzchała 1335 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.