Centra handlowe przeciw niedzielnemu zakazowi

Wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę bez uwzględnienia analizy kondycji firm nim objętych, zwyczajów zakupowych i potrzeb Polaków oraz powiązań firm handlowych z innymi sektorami gospodarki spowoduje wiele negatywnych konsekwencji społecznych i ekonomicznych - uważa Retail & eCommerce Institute.

W opinii ekspertów Instytutu wprowadzenie zakazu handlu w niedziele będzie miało negatywny skutek na polską gospodarkę w postaci:

  • ok. 10 proc. redukcji zatrudnienia, co oznacza likwidację ponad 50 tys. miejsc pracy przez osoby bezpośrednio zatrudnione na terenie centrów i galerii handlowych. Liczba osób współpracujących pośrednio na rzecz handlu, która utraci pracę z powodu wyeliminowania jednego dnia roboczego, nie jest możliwa do oszacowania.

  • 7-10 proc. spadku obrotów firm sprzedających towary i usługi na terenie centrów handlowych. W przypadku nałożenia na firmy handlowe dodatkowych obciążeń podatkowych planowanych przez rząd oraz wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę należy spodziewać się fali bankructw oraz niższych wpływów do skarbu państwa tytułem podatków i innych opłat.

  • 15 proc. oferty centrów handlowych stanowią firmy usługowe tj. kina, kawiarnie, restauracje, place zabaw dla dzieci itp. dla których straty spowodowane zakazem handlu w niedzielę spowodują nieodwracalne straty. Zmiany nawyków i potrzeb klientów powodują, iż udział tych firm w centrach handlowych stale rośnie. Wraz z planowaną falą przebudów i rozbudów centrów handlowych w Polsce oferta rozrywkowa może stanowić nawet 20-25 proc. oferty galerii handlowych pozycjonowanych jako obiekty rodzinne i rozrywkowe.

  • zakaz handlu w niedziele analizowany łącznie z planowanym nowym podatkiem dla firm sprzedających towary i usługi w kanale internetowym spowoduje spadek konkurencyjności polskich firm na rzecz dużych, międzynarodowych platform sprzedaży e-commerce. Konsekwencją zapowiedzi wprowadzenia kolejnych restrykcji dla tego sektora gospodarki będzie ucieczka polskich przedsiębiorców poza granice kraju.

  • spadek atrakcyjności Polski dla inwestorów do czasu ustabilizowania się sytuacji politycznej i gospodarczej w kraju.

  • ograniczenia popytu na rynku wewnętrznym, który generuje ok. 60 proc. PKB w polskiej gospodarce.

Według ekspertów z Instytutu Retail & eCommerce zamknięcie w niedziele stacji paliw oraz centrów logistycznych, dystrybucyjnych i magazynowych dla Polski, będącej nie tylko krajem tranzytowym, ale przede wszystkim pracującym od wielu lat na pozycję lidera regionu Europy Centralnej i Wschodniej będzie oznaczało jej całkowitą marginalizację w Europie.

Przedstawiciele organizacji wspierającej rozwój centrów i sieci handlowych postulują zatem o utrzymanie dotychczasowych przepisów prawa w niezmienionej treści i zaprzestanie podejmowania działań, które destabilizują sprawne mechanizmy rynkowe i obniżają kondycję firm będących łącznie jednymi z największych pracodawców i płatników podatków w Polsce.

Katarzyna Pierzchała 1340 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.