Na wiele sposobów

Sery wykorzystywane są głównie do robienia kanapek, jednak przynajmniej niektóre z nich mają dużo szersze zastosowanie w kuchni. Dotyczy to zwłaszcza serów pleśniowych i topionych.

Mogą być one wykorzystywane na wiele sposobów – jako składnik sałatek i zapiekanek, sosów do makaronu, a w sezonie letnim jako samodzielna przekąska z grilla.
 
Niebieskie w górę
Ta różnorodność sprawia, że segment serów pleśniowych jest mniej wrażliwy na zmiany koniunktury niż produkty codziennego użytku, na co zwraca uwagę Sylwia Protasiuk, brand manager z Mleczarni Turek. – Największy wzrost dostrzegamy w segmencie serów niebieskich, które rosną w tempie dwucyfrowym – informuje Sylwia Protasiuk. Z jej obserwacji wynika, że zdecydowana większość konsumentów wybiera naturalne sery pleśniowe. – Tylko co piąty konsument poszukuje określonych smaków. Najczęściej kupuje ser z ziołami lub pieprzem – dodaje.
Sery pleśniowe generują sprzedaż roczną o wartości niemal 300 mln zł. Zdaniem Jacka Wyrzykiewicza, PR & marketing services managera w Hochland Polska, do rozwoju tego segmentu najbardziej przyczynia się ser typu camembert, który ma w nim najwyższy udział.  
– Mimo że kategorii nie cechuje wyraźna sezonowość, w okresie jesienno-zimowym kupujemy te produkty chętniej – mówi Monika Idźkowska, senior brand manager z Mleczarni Turek.
Z danych Centrum Monitorowania Rynku wynika, że w sklepach o powierzchni do 300 mkw. w kategorii serów pleśniowych najwyższą wartość sprzedaży odnotowują sery pod marką NaTurek (ok. 40-proc. udział), w dalszej kolejności President (Lactalis Polska), Lazur (SM Lazur), Valbon i Hochland (Hochland Polska). Średnio na półce jednego sklepu znajdują się trzy warianty serów pleśniowych, więc stosunkowo niewiele.

Pleśniowa natura
– Sery pleśniowe NaTurek Nasz Camembert oraz NaTurek Nasz Brie to nasze hity sprzedażowe. Konsumenci doceniają je za kremową konsystencję oraz czysty mleczny smak. Stanowią doskonałą propozycję na deskę serów oraz wybornie komponują się z winem – mówi Sylwia Protasiuk.
Hochland chce przyciągnąć nowych konsumentów, jak i skłonić do większej częstotliwości konsumpcji tych dotychczasowych. Dlatego oferuje sery pleśniowe pod marką Hochland i pod marką Valbon. Sery pleśniowe Hochland to oferta dla konsumentów poszukujących codziennej alternatywy dla innych serów w przystępnej cenie. Oferta Valbon obejmuje nie tylko brie i camembert, ale także francuskie Valbon Delice i Valbon Rouge.
Niedawno w ramach restrukturyzacji Hochland Polska sprzedał zakład produkujący sery Valbon grupie Mlekovita, która nadal będzie je tam wytwarzała. Umowa z Hochlandem przewiduje jednak, że Mlekovita nie będzie sprzedawać w szerokiej dystrybucji serów pleśniowych pod swoją marką. Dlatego na rynku sery te będą dostępne pod nową marką La Polle. Będą to Camembert 165-g oraz 120-g i 110-g naturalny, z zielonym pieprzem, ziołami, a także Brie (180-g naturalny i 125-g oraz 115-g naturalny, z zielonym pieprzem, ziołami). Jak zapowiada Dariusz Sapiński, prezes Grupy Mlekovita, Brie będzie też w formie 1,6-kg tortu serowego. Producent liczy, że okaże się on rynkowym hitem.
 
Krążki i bloczki
Kategoria serów topionych w Polsce jest już od wielu lat ustabilizowana pod względem struktury opakowań i wielkości sprzedaży. W kategorii serów topionych najwyższą sprzedaż odnotowują bloczki. Drugie miejsce zajmują sery topione w plastrach. Kolejne miejsca mają sery topione: w porcjach (krążkach), w pudełkach plastikowych i kiełbaskach.
– Dobrym pomysłem jest uzupełnienie sklepowej chłodni o serki topione z borowikami, czosnkiem czy salami, które w zimie są chętnie kupowane nie tylko jako dodatek na kanapkę, ale także jako składnik zagęszczający zupy czy sosy – mówi Aneta Będkowska, kierownik biura marketingu i współpracy z klientem w Sertopie.
Polscy konsumenci są tradycjonalistami i dokonując wyborów, wskazują zazwyczaj na znane sobie smaki. – To dlatego najlepiej sprzedającym się produktem jest rokrocznie serek topiony Złoty Ementaler, nasz flagowy wyrób produkowany od początku istnienia firmy Sertop – mówi Aneta Będkowska. Według niej lista produktów topowych nie uległa w minionym roku żadnym zmianom. Obok serka Złoty Ementaler można na niej znaleźć takie smaki, jak: Tylżycki, szynka, szczypiorek i cebula czy słonecznik. – Produkty te cieszą się popularnością w każdej grupie wiekowej. Starsi konsumenci preferują te wyroby w 100-g kostkach, natomiast młodsi – stawiają na mniejsze opakowania typu trójkąciki oferowane w formie krążków 140 g. I to właśnie na te produkty warto postawić, budując asortyment sklepu – radzi Będkowska. Ciekawą propozycją smakową Sertopu jest serek topiony Sielski, który zawiera takie dodatki jak szynka, majeranek i czosnek. Z nowości na uwagę zasługują też serek twarogowy topiony Delisia oraz produkty z serii Jak Dawniej, w skład której wchodzi Edam, Gouda Wędzona oraz Camembert.
Liderem kategorii pozostaje marka Hochland. Ubiegły rok był dla niej ważny, producent przeprowadził kompletny redesign marki połączony ze zmianami receptur. Jacek Wyrzykiwiecz zwraca uwagę na program intensywnego wsparcia dla kanałów dystrybucji połączony z mocną komunikacją medialną podkreślającą walory produktu oraz dodatków, który został dobrze przyjęty przez rynek.
Coraz bardziej popularne stają się sery topione w kubeczkach, od marca ma je w ofercie Lactima. Do handlu trafiły trzy wersje: Polskie Warzywa, Włoskie Zioła i Hiszpańskie Przyprawy.
Sery topione i topione wędzone w różnych wersjach smakowych oferuje Mlekpol.  
Szerokie portfolio tych produktów ma również Mlekovita.
pw

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.