Wraca sprawa sprzedaży żywności wprost od rolników

W projekcie ustawy przygotowanej przez Kukiz' 15 znalazły się zapisy, które mogą być dość kontrowersyjne zwłaszcza wobec tych producentów, którzy na rynku działają od lat - płacą podatki i podlegają restrykcyjnym wymogom sanitarnym.

Obecny projekt ustawy przewiduje, że rolnicy, którzy zamierzają sprzedawać wytwarzaną przez siebie żywność, nie muszą zakładać firm i nie podlegają żadnej fiskalizacji. Co prawda, tylko do momentu, gdy ich przychody nie przekroczą z tego tytułu 75 tys. zł rocznie, ale jak to udowodnić, skoro nie ma dokumentacji i kasy fiskalnej?

Kolejny punkt zakłada m.in., że tak wytwarzana żywność nie podlegała będzie żadnej kontroli, nie są również wskazane wymogi sanitarne, higieniczne czy weterynaryjne, których rolnik musiałby przestrzegać.

Takiej ustawy oczekują jednak rolnicy, którzy stworzyli nawet Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi - ICPPC. Koalicja w końcu ubiegłego roku prosiła rząd o wsparcie i przesyłała w tej sprawie postulaty. Jak widać - z pozytywnym efektem. Teraz rolnicy zapraszają na konferencję prasową pt. "Dobra żywność i Wolność wyboru", która ma odbyć się w Sejmie dziś, czyli w poniedziałek 29 lutego. Organizatorami konferencji są Kukik'15 i przedstawiciele rolników.

Ci ostatni przyznają, że Biuro Analiz Sejmowych zgłosiło wątpliwości do projektu ustawy o sprzedaży żywności przez rolników. - Projekt ten, czytelny i prosty, został napisany przy szerokiej współpracy z rolnikami. Przywraca on tradycyjną rolę rolnika, jako wytwórcy i przetwórcy, a jednocześnie otwiera nowy rynek naturalnej i zdrowej żywności dla konsumentów. Projekt cieszy się dużym poparciem wśród rolników i konsumentów - przekonują rolnicy.

Na konferencji mają oni przedstawić argumenty, dlaczego ich zdaniem projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników jest dobry i powinien być pilnie wprowadzony w życie. - Bronimy projektu, bo chroni: prawdziwe rolnictwo, żywność wysokiej jakości, zdrowie Polaków, naturalną i kulturową różnorodność, żyzność gleb, niezależność żywnościową, wolność wyboru. Także promuje i popiera: uczciwość, odpowiedzialność, patriotyzm, rodzinne gospodarstwa rolne, polską najlepszej jakości żywność - argumentują.

Rolnikom zależy na czasie, ponieważ 1 stycznia 2016 r. weszły w życie przepisy dwóch znowelizowanych ustaw - jedna podatkowa, druga o wymogach sanitarno-higienicznych. Obie dotyczą gospodarstw rolnych, które chciałyby sprzedawać wytwarzane przez siebie produkty bezpośrednio konsumentom. W obowiązującej od nowego roku ustawie wymaga się od rolników, aby rejestrowały firmy, po drugie - aby przestrzegali wymogów sanitarno-higienicznych takich, jak każdy normalnie funkcjonujący zakład spożywczy.

- W niewielkich gospodarstwach rolnych, które hodują po kilka zwierząt, te wymogi są nierealne do wprowadzenia w życie - denerwują się rolnicy.

W znowelizowanej ustawie jest także całkowity zakaz sprzedaży bezpośredniej z wyjątkiem "nie zadaszonych" kiermaszy i festiwali z regionalną żywnością. Rolnicy mogą też sprzedawać produkty wyłącznie nie przetworzone, co oznacza, że mowa wyłącznie o mleku, ale już nie serze czy wędlinie.

Zrzeszeni w organizacjach/koalicjach rolnicy argumentują, że podczas gdy supermarkety legalnie sprzedają wysoko przetworzone artykuły spożywcze z całego świata - najwyższej jakości, nisko przetworzona, lokalna żywność wytwarzana przez małe i średnie gospodarstwa rodzinne ma prawny status "żywności nielegalnej".

Prawo zabrania sprzedaży bezpośredniej przetworzonych w gospodarstwach produktów w imię bezpieczeństwa żywności, ale rolnicy przekonują, że konsument obroni się sam. - Będzie od nas kupował ten konsument, który chce. Jeśli raz zawiedzie się na produkcie więcej po prostu do niego nie wróci - uważa Jadwiga Łopata, rolniczka, koordynatorka projektu i dyrektorka Ekocentrum ICPPC.

Ilona Mrozowska 1902 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.