ZCH Unia: Ten rok będzie stał pod kątem produkcji marek własnych

Zakłady Chemiczne Unia, producent marki Tytan, chce nie tylko umacniać pozycję swojego flagowego brandu (m.in. poprzez sprzedaż w e-sklepie), ale i poszerzyć produkcję marek własnych.

Na zdjęciu: Mikołaj Stachowiak

ZCH Unia, to w 100 proc. polski producent specjalizujący się w wytwarzaniu szerokiego asortymentu domowych środków czystości, zwłaszcza tych pod marką Tytan. - W tym roku produkty pod marką Tytan wspierane będą m.in. działaniami w Internecie, są zaplanowane akcje promocyjne bezpośrednio w punktach sprzedaży (standy produktowe, hostessy) oraz aktywności w prasie branżowej i konsumenckiej. Nie zabraknie też nowości - mówi Mikołaj Stachowiak z działu marketingu Zakładów Chemicznych Unia.

Na ten rok firma zaplanowała ponadto rozszerzenie produkcji marek własnych. - Mamy wolne moce produkcyjne, odpowiedni park maszynowy, ale też coraz więcej zleceń na tym polu i widzimy w tym szansę dla ZCH Unia. Odpowiednie połączenie produkcji marek własnych ze sprzedażą firmowych brandów może dać w przyszłości ciekawe rezultaty – uważa Mikołaj Stachowiak.

Domowe środki czystości ZCH Unia najlepiej sprzedają się w kanale nowoczesnym. Nieco słabiej w kanale tradycyjnym, a więc także w hurtowniach chemicznych. - Najniższy udział w sprzedaży tych produktów odnotowuje e-sklep, jednocześnie jednak jest to kanał najdynamiczniej rosnący – podkreśla Mikołaj Stachowiak. Zaznacza, że e-sklep jest praktycznie jedynym miejscem, gdzie klient może nabyć każdy produkt z portfolio marki Tytan. E-sklep obsługuje w większości zamówienia indywidualne, ale zdarzają się też większe - z firm. Klienci e-sklepu mają możliwość zbierania rabatów za regularne zamawianie towaru oraz darmowej dostawy przy zamówieniu o wartości 100 zł i więcej.

Ilona Mrozowska 1893 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.