Kolporter ws. podatku zwraca uwagę na systemy partnerskie i ajencyjne

Nowa ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej może stanowić poważny problem nie tylko dla sieci franczyzowych, ale także tysięcy małych i mikroprzedsiębiorców działających w ramach systemów partnerskich i ajencyjnych - uważają przedstawiciele Kolportera.

Zarząd spółki skierował w ubiegłym tygodniu do ministra finansów, Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego oraz wszystkich posłów i senatorów z regionu świętokrzyskiego pismo, w którym prezentuje swoje stanowisko wobec wspomnianej ustawy.

– Z ulgą przyjęliśmy informację, że pierwotny projekt ustawy będzie modyfikowany – mówi Dariusz Materek, rzecznik prasowy Kolportera. – Chcemy jednocześnie zwrócić uwagę na problem przedsiębiorców skupionych w sieciach partnerskich i ajencyjnych. Te systemy są szczególnie popularne w sieciach mikropunktów handlowych, takich jak np. kioski czy saloniki prasowe. Dlatego zdecydowaliśmy się zabrać głos w dyskusji na temat kształtu nowej ustawy i zaprezentować nasze stanowisko - tłumaczy.

W piśmie skierowanym do parlamentarzystów i ministra finansów spółka zwraca uwagę na istnienie w polskim handlu – oprócz klasycznego systemu franczyzowego – systemów partnerskich i ajencyjnych.

Materek tłumaczy, że taka organizacja sprzedaży pozwala zminimalizować trudne warunki funkcjonowania w tym segmencie rynku. Partner po podpisaniu z Kolporterem umowy cywilnoprawnej otrzymuje w pełni przygotowany i zatowarowany punkt sprzedaży.

- Jest też przez nas szkolony i wspierany podczas całej działalności. Model ten znacznie ułatwia start i minimalizuje ryzyko prowadzonego biznesu. W naszym przekonaniu przyczynia się to do rozwoju polskiej przedsiębiorczości – dodaje Dariusz Materek.

Zgodnie z projektem ustawy kioski i saloniki funkcjonujące w ramach zorganizowanych sieci zostałyby objęte nowym podatkiem od sprzedaży. Jak wyliczyli przedstawiciele Kolportera, jego wysokości wyniosłaby ok. 1 proc. A średnia rentowność punktów sprzedaży typu kiosk czy salonik prasowy oscyluje na poziomie ok. 0,5 proc. i z roku na rok maleje. Wpływają na to m. in. światowe trendy spadku spożycia papierosów, sprzedaży doładowań prepaid itd. Gdyby ustawa została przyjęta w swojej proponowanej formie, spowodowałaby zamknięcie tysięcy najmniejszych punktów sprzedaży.

– Nasza pozycja rynkowa jest na tyle stabilna, że nie postrzegamy takiej sytuacji jako zagrożenia naszej działalności, choć prawdopodobnie bylibyśmy zmuszeni do restrukturyzacji sieci – uważa Materek. - Przede wszystkim widzimy jednak bardzo poważne konsekwencje społeczne i na nie chcieliśmy zwrócić uwagę - dodaje. Według niego likwidacja jednego mikropunktu sprzedaży to utrata źródła utrzymania dla dwóch i więcej osób. Często są to typowo rodzinne biznesy, stanowiące źródło utrzymania dla całej rodziny. W dalszej kolejności zniknięcie z rynku tysięcy tych najmniejszych sklepów to poważne problemy u mniejszych dostawców, producentów czy wydawców prasy.

W piśmie skierowanym do parlamentarzystów spółka proponuje kilka własnych rozwiązań – m.in. wyłączenie z obowiązku podatkowego małych i średnich punktów sprzedaży zrzeszonych w sieciach franczyzowych, partnerskich i ajencyjnych lub jednolitą, niską stawkę podatku na poziomie 0,1 proc.

Kolporter deklaruje również swoją gotowość do dalszej dyskusji na temat zmian w projekcie nowej ustawy.

Katarzyna Pierzchała 1264 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.