Jakość i dobra cena

- Podstawowe znaczenie ma produkt sam w sobie, to, czym w istocie jest, co oferuje, na ile spełnia oczekiwania konsumentów, jak smakuje, jak wygląda i w jakiej jest cenie - uważa Dariusz Polak, członek zarządu, dyrektor ds. marketingu i eksportu w firmie Henkell & Co. Vinpol Polska.

Henkell Polska jest częścią międzynarodowej grupy Henkell & Co. Jaka jest pozycja tej firmy na międzynarodowym rynku alkoholi?
Henkell & Co. jest jednym z największych w Europie producentów win musujących, win spokojnych oraz wyrobów spirytusowych. Poprzez własne firmy producenckie oraz dystrybucyjne jest obecny w 20 krajach, a jego wyroby są kupowane w ponad 100 krajach na całym świecie. Henkell & Co. jest m.in. liderem rynkowym w kategorii win musujących w Austrii, Szwecji, Estonii i na Węgrzech, a także w Kanadzie, Czechach, na Słowacji oraz Ukrainie. Jest także liderem w USA pod względem sprzedaży prosecco. W segmencie wódek jest numerem jeden w Niemczech, w kategorii brandy – na Słowacji,  w segmencie dżinu – w Polsce. W kategorii win spokojnych prym wiedzie w takich krajach jak Czechy, Słowacja oraz Węgry. Grupa Henkell & Co. to zatem firma o znaczącej pozycji na rynku europejskim, i my, czyli Henkell Polska, dawniej Vinpol, mamy wielką satysfakcję, że jesteśmy jej częścią.
 
Od jak dawna Henkell Polska jest członkiem grupy Henkell & Co.? Jak to wpłynęło na Państwa firmę i jej pozycję?
W strukturach grupy znajdujemy się od 1997 r. i przez te niemal 20 lat zaszło u nas wiele zmian. Oczywiście nawet gdybyśmy nie byli związani z żadną międzynarodową grupą, to z pewnością dzisiaj też byśmy byli w innym miejscu niż dwie dekady temu. Jako część tak wielkiej struktury mamy jednak zdecydowanie większe tempo rozwoju. Zmodernizowaliśmy linie technologiczne, park maszynowy, wprowadziliśmy systemy jakościowe ISO, International Food Standard, a także HACCP. Czerpiemy z know how na najwyższym poziomie. Dzięki tym wszystkim zmianom jesteśmy dzisiaj postrzegani na rynku jako nowoczesna, kompetentna firma produkująca wyroby alkoholowe na
wysokim poziomie jakościowym. Dzisiaj Henkell Polska to dobra marka nie tylko na polskim rynku, eksportujemy przecież do ponad 20 krajów na świecie.

Porozmawiajmy więc o ofercie. Jest w niej aż 13 kategorii. Które z nich mają największe znaczenie?
Strategiczne znaczenie ma Lubuski Gin, który odpowiada za ponad połowę sprzedaży całej kategorii dżinu w naszym kraju. Nie mniej ważna jest wielokrotnie nagradzana za jakość Nalewka Babuni – lider wartościowy w Polsce w kategorii win deserowych. Jesteśmy też w Polsce jednym z dwóch największych producentów likierów, których marki Canari i Dalkowski są dobrze znane polskim konsumentom. Ważną rolę w naszej strategii odgrywa marka Totino – jeden z najbardziej popularnych aperitifów ziołowych w Polsce, chętnie kupowany też w wielu innych krajach europejskich. Wreszcie kategoria win musujących, w której zajmujemy jedną z dominujących pozycji w Polsce i w której z wielkim rozmachem rozwijamy sprzedaż Mionetto Prosecco.
 
Co było najważniejsze dla Państwa w 2015 r.? Jakie wydarzenia z życia firmy były szczególnie istotne?
Rok 2015 to pierwszy pełny rok obecności na rynku Lubuski Vodka. Miał on dla nas duże znaczenie, ponieważ nasza nowa wódka musiała w tym czasie zdać pierwszy egzamin rynkowy i mimo że segment ten jest niebywale trudny i konkurencyjny udało nam się go zaliczyć z sukcesem. Cieszymy się, że marka Lubuski Vodka staje się coraz bardziej znana i dzięki bardzo wysokiej jakości przekonuje do siebie kolejne rzesze konsumentów. Dowodem na to jest Złoty Medal, jaki ten trunek otrzymał na konkursie degustacyjnym organizowanym przez pismo branżowe „Rynki Alkoholowe”.
W 2015 r. także inne nasze marki nagradzano w sposób szczególny. Nalewka Babuni otrzymała wyróżnienie detalistów Trunek 20-lecia, Mionetto zostało Luksusową Marką Roku, a Lubuski Gin otrzymał nagrodę w Brukseli Superior Taste Award – jak podkreślono w uzasadnieniu jury „za wybitny smak”. Można powiedzieć, że mieliśmy ciekawy rok z wieloma wyzwaniami, ale również z bardzo miłymi akcentami.

Jak w skrócie określiłby Pan strategię firmy?
Strategia podporządkowana jest naczelnej zasadzie – jakość zawsze na pierwszym miejscu. Jest to priorytet, jednocześnie produkty, które oferujemy konsumentom, muszą być w przyjaznej, akceptowalnej cenie. Jestem marketingowcem i przynajmniej teoretycznie powinienem podkreślać bardzo ważne znaczenie reklamy i promocji, jednak jestem głęboko przekonany, że ma ona charakter drugorzędny. Podstawowe znacznie ma produkt sam w sobie, to czym w istocie jest, co oferuje, na ile spełnia oczekiwania konsumentów, jak smakuje, jak wygląda i w jakiej jest cenie. Jeśli te wymogi są spełnione na odpowiednio dobrym poziomie, to z pewnością nie od razu, ale w dłuższej perspektywie są gwarancją sukcesu. Niezbędna jest jednak obecność i odpowiednia widoczność produktów na półkach sklepowych, co może zapewnić dobra współpraca z detalistami. Ponieważ półki sklepowe nie są z gumy i nie ma na nich miejsca dla wszystkich produktów. Finalnie, na końcu łańcuszka dystrybucyjnego to właśnie detalista dokona wyboru, jakie produkty chce sprzedawać.
 
Jak w takim razie przekona Pan detalistów, że warto mieć na półce produkty Henkell Polska?
Bardzo prosto. Warto mieć na półce dobre produkty, a nasze takie właśnie są. Niech świadczy o tym fakt, że w ciągu ostatnich 8 lat firma niemal podwoiła sprzedaż w kraju, w głównej mierze dotyczy to likierów, wermutów oraz win gazowanych i musujących. Na rynek wódek właściwie dopiero weszliśmy, więc za wcześnie na porównania. To nie przypadek ani zasługa reklamy, konsumenci po prostu doceniają dobre produkty i je wybierają. Podobnie w eksporcie – 10 lat temu sprzedawaliśmy nasze wyroby tylko do trzech krajów, teraz do ponad 20 na trzech kontynentach. Wszystko właściwie bez żadnych nakładów na reklamę i promocję. To zasługa dobrego produktu w dobrej cenie. Nie bez znaczenia jest to, że poprzez dystrybutorów rozlokowanych w całym kraju oraz sieci cash & carry jesteśmy dostępni dla sklepów tradycyjnych w każdym miejscu w Polsce. Jestem przekonany, że oferta Henkell Polska to pomysł na dobry biznes, a mając na uwadze ograniczoną ilość miejsca na półkach, wszystkim detalistom i czytelnikom pisma „Handel” życzę w rozpoczętym właśnie 2016 r. tylko najlepszych wyborów.
pw

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.