UHT i świeże

Co trzeci Polak spożywa mleko nawet 2-3 razy w tygodniu, a przy jego zakupie zwraca uwagę na miejsce i sposób produkcji.

Polacy piją zdecydowanie mniej mleka. Od 1999 r. do 2014 r. jego zakupy zmniejszyły się o 43 proc. – Jest to związane ze wzrostem zamożności społeczeństwa, które częściej wybiera przetworzone produkty mleczarskie, np. jogurty i napoje mleczne – ocenia Dariusz Winek, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych, Sektorowych i Rynków Rolnych w Banku BGŻ BNP Paribas, w raporcie z ub.r. pt. „Zmiany preferencji Polaków w zakresie konsumpcji żywności” opracowanego m.in. na podstawie badania przeprowadzonego na zlecenie banku przez GfK. – Pomimo że konsumpcja mleka corocznie spada, to prawie co trzeci Polak spożywa je nawet 2-3 razy w tygodniu, a przy jego zakupie zwraca uwagę na miejsce i sposób produkcji. Natomiast nie jest aż tak ważna marka i objętość opakowania – mówi Dariusz Winek. Tendencja spadkowa w gospodarstwach domowych dotyczy też spożycia śmietany i masła. Większą popularnością cieszą się sery. W latach 2000-2012 ich miesięczny poziom konsumpcji wzrósł o 11 proc. (do 0,95 kg/osobę). Konsumenci kupują najczęściej sery żółte – średnio 10 razy w miesiącu.
Z szacunków Polskiej Izby Mleka (PIM) wynika, że w 2015 r. wyprodukowano 2,7 mln litrów spożywczego mleka, czyli prawie o 8 proc. więcej niż przed rokiem. Nie oznacza to jednak, że faktycznie o tyle więcej mleka sprzedano w sklepach. Część trafiła bowiem na eksport, ale również na przerób do innych mleczarni.
 
W zgrzewce wygodniej
W mleczarstwie obowiązują dwa podstawowe podziały mleka spożywczego. Dla pierwszego z nich wyznacznikiem jest metoda produkcji. Mamy więc mleko UHT i pasteryzowane, którego termin przydatności do spożycia wynosi zaledwie kilka dni. Drugi podział jest niezależny od pierwszego, a jego jedynym kryterium jest zawartość tłuszczu. Największą popularnością cieszy się mleko 3,2-proc. oraz 2,5-proc.
Według Piątnicy najpopularniejszym mlekiem w Polsce, ze względu na długi okres trwałości wynoszący do 6 miesięcy, pozostaje mleko UHT. Konsumenci coraz chętniej sięgają jednak po mleko świeże i pasteryzowane.
Kilka lat temu pojawiały się głosy, że segment mleka UHT nie ma przyszłości, co nie okazało się prawdą. – Segment UHT ma połowę rynku i już nie traci udziałów. Dzieje się tak dlatego, że konsumenci cenią wygodę i podczas dużych zakupów kupują zgrzewkę mleka. Takie mleko nie musi być przechowywane przed otwarciem w lodówce. Klient nie martwi się, że mu się szybko zepsuje – tłumaczy Edmund Borawski, prezes SM Mlekpol. Podkreśla jednak, że konsumenci mają bardzo różnorodne oczekiwania, dlatego zapotrzebowanie na inne niż UHT rodzaje mleka jest i zawsze będzie. Co ciekawe jednak, tak modny ostatnio trend na zdrowe żywienie nie wytworzył znaczącego popytu na odtłuszczone mleka. – Obserwuję wzmożony popyt na mleko pełne, bo ważny jest naturalny, dobry smak. Ludzie wiedzą, że mleko i tak jest zdrowe – przekonuje Edmund Borawski.
 
Nowe rozwiązania
Jedną z innowacji ostatnich lat jest mleko pozbawione laktozy (białek cukru mlekowego), które normalnie stanowią 4,6 proc. jego składu. Dla ludzi uczulonych na tę substancję to prawdziwe wybawienie, a przypadłość ta w Polsce  szacunkowo dotyczy co piątej osoby. Pojawiają się też innowacje w kategorii opakowań. Brazylijska firma Nanox ogłosiła w ub.r., że opracowała plastikową butelkę, dzięki której przydatność do spożycia świeżego mleka wzrośnie z 7 do 15 dni. Wszystko dzięki nanotechnologii, a ściślej
– mikrocząsteczkom srebra o właściwościach bakteriobójczych, które Nanox wykorzystał przy produkcji opakowań z polietylenu. Firma opatentowała też worki, w którym trwałość mleka przedłużono z 4 do 10 dni. Użyta do produkcji butelek krzemionka pokryta nanocząsteczkami srebra nie wchodzi w reakcję z płynem. Jest ona wykorzystywana do produkcji naczyń kuchennych, lodówek, narzędzi chirurgicznych. Wynalazek brazylijskiej firmy dla przemysłu mleczarskiego może mieć wręcz przełomowe znacznie – podwojenie trwałości ich wyrobów przełoży się na ogromne oszczędności w logistyce i magazynowaniu. Na razie jednak coraz więcej firm inwestuje np. w zakup technologii do produkcji mleka ESL [ma wydłużony okres trwałości do spożycia w porównaniu z tradycyjnym świeżym – przyp. red.]. W ostatnim czasie na sklepowych półkach znacznie poszerzyła się też oferta mleka UHT i pasteryzowanego o produkty wzbogacone witaminami czy mleka o podwyższonej zawartości tłuszczu przeznaczonego dla dzieci. Ciekawsze są też opakowania.
 
Liczą się silne marki
Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej podaje, że w Polsce działa aż 200 mleczarni, z czego tylko 21 przerabia co najmniej 200 milionów litrów mleka. Pięć jest bardzo dużych, z czego dwie – Mlekovita i Mlekpol - największe. Przychody samego Mlekpolu wynoszą 3,5 mld zł, a skup mleka - 1,5 mld litrów rocznie.                                                                                                                                                                    Słabo rozwiniętą współpracę z sieciami handlowymi ma 180 małych mleczarni, zaopatrują w nabiał lokalnych odbiorców. Jednak z badań Centrum Monitorowania Rynku wynika, że w przypadku mleka detaliści stawiają na silnie, rozpoznawalne marki największych graczy. Najmocniejszą pozycję w kanale małoformatowym mają SM Mlekpol – mleka produkowane przez tę firmę wypracowują 42 proc. wartości sprzedaży, oraz Mlekovita (26 proc.). Dużym popytem cieszą się produkty OSM Piątnica, OSM Łowicz, OSM Końskie, OSM Radomsko czy Polmlek.
Silna pozycja największych potentatów może być efektem przyjętych przez nie strategii. SM Mlekpol oferuje zarówno marki mleka o szerokiej dystrybucji (obok Łaciatego jest to Zambrowskie), jak i marki regionalne. Wbrew pozorom te drugie są bardzo ważne, ponieważ konsumenci bardzo się do nich przywiązują. Na przykład marka Mazurski Smak jest głęboko zakorzeniona w północno-wschodniej Polsce.
pw

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.