Kolejne obostrzenia dla producentów papierosów

Tylko do 20 maja br. można produkować papierosy według aktualnych wzorów. Tymczasem wciąż nie wiadomo, jak mają wyglądać nowe. Pewne jest jednak, że obrazkowe ostrzeżenia będą zajmować aż 65 proc. powierzchni.

Do 20 maja 2017 r. można sprzedawać w Polsce papierosy w starych opakowaniach. Zdaniem Macieja Ptaszyńskiego, dyrektora generalnego Polskiej Izby Handlu, zapasy mogą się wyczerpać znacznie wcześniej, gdyż tylko do 20 maja br. można drukować je według obecnie obowiązujących wzorów.

Tymczasem nie wiadomo, jaka powinny wyglądać nowe opakowania. Rząd pracuje nad ustawą, ale jej szczegółów wciąż nie ma. 

Bez nich producenci nie mogą zamawiać opakowań druku, choć już powinni. Wiadomo jedynie, że obrazkowe ostrzeżenia mają zajmować 65 proc. powierzchni, znane są też wzory często drastycznych zdjęć do publikacji i przyporządkowane im napisy. Najprawdopodobniej nazwa marki logo producenta i cena będą mogły zajmować powierzchnię jedynie 3x2 cm. Brakuje jednak jeszcze kilku wytycznych.

– W tej sytuacji handel musi się liczyć z przerwami dostaw, o ile termin ten nie będzie przesunięty na początek 2017 r., a przerwa w dostawie to przekierowanie przez ustawodawców klientów do szarej strefy – przestrzega Ptaszyński.

Polska Izba Handlu przeprowadziła w ubiegłym tygodniu eksperyment polegający na symulacji, jak będzie wyglądała półka z papierosami sprzedawanymi w opakowaniach według nowych wzorów. Wynik – choć spodziewany – obrazuje, że producentów papierosów i ich sprzedawców czekają niemałe kłopoty (przykładowa ekspozycja na zdjęciu). 

Okazuje się bowiem, że marka papierosów będzie niewidoczna dla klienta, a nawet sprzedawcy. Ze względu na swoje bardzo małe rozmiary najprawdopodobniej zostanie ona w całości lub w większej części zasłonięta listwą cenówkową. Nawet jeśli nie, trudno będzie ją odczytać z odległości ok. 1,5 m, czyli stojąc przy kasie za ladą.

PIH niepokoi również fakt, że papierosy mentolowe nie będą w żadnej sposób wyróżnione, więc nawet sprzedawca będzie miał kłopoty ze znalezieniem konkretnej paczki papierosów.

Z projektu ustawy jeszcze przed wyborami parlamentarnymi zniknął zapis dotyczący definicji „informacji o wyrobach tytoniowych”, czyli o możliwości zamieszczania informacji o produktach w sklepach. - Jej usunięcie nie jest wymagane przez europejską dyrektywę oraz jest sprzeczne z elementarnymi zasadami funkcjonowania handlu. Biorąc pod uwagę zakaz innych form prezentowania wyrobów tytoniowych, komunikacja w punktach sprzedaży pozostaje jedynym elementem komunikacji z klientami – podkreśla Ptaszyński.

Przywołuje on przykład Wielkiej Brytanii, gdzie jest zakaz informowania w punktach sprzedaży o papierosach, co sprawiło, że jest to kraj o jednym z największych szarych rynków wyrobów tytoniowych.

W Polsce sprzedaje je ponad 100 tys. punktów, co generuje nawet do 40 proc. ich obrotów. Jeśli ustawa wejdzie w życie w obecnym kształcie, może spowodować, że również u nas znacząco wzrośnie szara strefa. - To będzie miało negatywne skutki dla budżetu czy miejsc pracy – przestrzega Ptaszyński. Według niego implementacja dyrektywy tytoniowej wymaga pilnego skorygowania wad.

Katarzyna Pierzchała 1198 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.