PRCH: jeśli podatek to liniowy, nie progresywny

Polska Rada Centrów Handlowych jest przeciwna wprowadzeniu nowego podatku od obrotu w handlu - napisali przedstawiciele organizacji w liście otwartym skierowanym do ministra finansów Pawła Szałamachy. I jednocześnie zaproponowali nowe rozwiązanie.

Według zrzeszenia ponad 200 firm operujących w branży centrów handlowych plany nałożenia wyłącznie na branżę handlową podatku obrotowego budzą duży i uzasadniony niepokój o skutki wprowadzenia takiego rozwiązania. Tym bardziej, że dotknie on nie tylko wielkopowierzchniowe sieci spożywcze typu super- czy hipermarket, jak to jest obecnie komunikowane przez obecne władze, ale uderzy w całą branżę handlową, zarówno w zagraniczne, jak i polskie podmioty: od sieci odzieżowych, obuwniczych, kosmetycznych, budowlano-remontowych aż po sklepy z rtv i agd oraz te sprzedające książki i multimedia.

Według PRCH w 455 centrach handlowych w Polsce jest około 3 tys. marek różnych branż. Generują one blisko 400 tys. miejsc pracy. „To bardzo złożony organizm, na co chcielibyśmy zwrócić uwagę Pana Ministra” - napisano w liście.

Organizacja zdaje sobie sprawę z planowanej polityki gospodarczej i społecznej rządu, dlatego też proponuje – jeśli nie da się uniknąć wprowadzenia nowego podatku - wprowadzenie liniowej stawki w wysokości 0,1 proc. od przychodu potrącanego z CIT, a docelowo zastępującego CIT.

- Jest to rozwiązanie proste w administracji, sprawiedliwe i nie dyskryminujące żadnych podmiotów tej branży. Stawka ta, zgodnie z wyliczeniami ekspertów, pozwala zrealizować tegoroczny cel fiskalny rządu, widoczny w zapisie ustawy budżetowej jako kwotę 2 mld złotych w 2016 r. - mówi Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych (na zdj.). Powołuje on się na przykład Węgier, gdzie progresywny podatek został zakwestionowany przez Unię Europejską i w efekcie obniżony do podatku liniowego w wysokości 0,1 proc.

W liście otwartym przedstawiciele centrów handlowych zwracają uwagę, że odejście od projektu podatku progresywnego zmniejszyłoby ryzyko dla wielu podmiotów prowadzących działalność handlową w Polsce. „Operują one na stosunkowo niskim poziomie rentowności, średnio 1,2 proc. Opodatkowanie podatkiem CIT w wysokości 19 proc. oraz dodatkowym podatkiem liniowym w wysokości nawet 0,1 proc. będzie dla sektora już i tak dużym obciążeniem. Ryzyko utraty rentowności w tym przypadku grozi kompensacją przez firmy takiego obowiązku podatkowego bezpośrednio na kliencie. W skrajnych przypadkach może skutkować wycofaniem się części z nich z polskiego rynku, co w dłuższej perspektywie czasu zaowocowałoby zmniejszeniem konkurencji w danym sektorze oraz wzrostem cen” - przestrzega PRCH.

- Prosimy więc pana ministra o rozważenie rezygnacji przez ustawodawcę z rozwiązań progresywnych, na rzecz rozwiązań liniowych, które złagodzą efekt reakcji kompensacyjnej ze strony podmiotów objętych podatkiem – dodaje Radosław Knap. Jest on zdaniem, że planowany nowy podatek zwiększy fiskalizm państwa względem przedsiębiorców płacących już podatki CIT, VAT i inne daniny publicznoprawne, do których regulowania są zobowiązani. Dlatego też apeluje o dalsze o konsultacje w sprawie podatku.

Katarzyna Pierzchała 1198 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.