Metro po testach

Po dwóch latach Grupa Metro zakończyła testowanie nowego konceptu cash and carry w Siegen. Rzeczywistość zweryfikowała niektóre założenia.

Wielkie oczekiwania co do przełomu, który sektorowi cash &carry miał przynieść dwuletni test Grupy w Siegen, już w ub.r. zostały ostudzone przez, odpowiadającego za Metro Cash and Carry w Niemczech, Johna Riksa. Obecnie, po zakończeniu fazy testowej, wiadomo już, że hurtownie będą działać w dotychczasowej formie, a z eksperymentalnych sklepów do innych placówek przeniesione zostaną tylko pojedyncze rozwiązania.

Nie sprawdził się m.in. pomysł wprowadzenia stale niskich cen w połączeniu z umiarkowanym stosowaniem akcji promocyjnych – pisze Lebensmittel Zeitung. Ograniczenie reklam zachęcających do zakupu niską ceną także nie spotkało się ze zrozumieniem klientów, z których część skierowała się w stronę Aldiego i Kauflanda. Dotyczyło to zwłaszcza klientów indywidualnych, którzy nie są wprawdzie grupą docelową tego typu placówek, ale są za to grupą zbyt liczną, by ją zlekceważyć.

Klientom nie przypadło też do gustu ograniczenie asortymentu - w całym sklepie zredukowano go o połowę, zwłaszcza w kategoriach pozaspożywczych. Kupujący okazali się też znacznie bardziej zainteresowani ofertą ubrań i artykułów sezonowych, niż zakładali autorzy testu.

Metro podkreśla jednak, że cały program zakończył się sukcesem. Pozytywne były efekty zatrudnienia obsługi z zewnątrz, a obroty wśród klientów z branży gastronomicznej, którzy byli głównym celem testowej koncepcji, wzrosły o 23 proc.

Kontynuowana będzie też zainicjowana w 2008 r. usługa dostaw do klientów hurtowych. Towar będzie pakowany bezpośrednio w sklepach, a następnie rozsyłany do klientów. Pierwsze regionalne centrum dostaw zostało zbudowane w Weiterstadt w regionie Ren-Men, po nim mają się pojawić kolejne.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.