Eko Holding stawia na detal

W 2011 r. firma planuje kolejne akwizycje.

 

Krzysztof Gradecki, prezes Grupy, nie wyklucza przejęć firm hurtowych, jednak w 2011 r. firma skupić się chce głównie na ekspansji sieci detalicznych – własnej i franczyzowej. Mimo iż dystrybucja Eko Holdingu (Grupa PGD) obejmuje teraz całą Polskę, w przypadku detalu Grupa zamierza zwiększyć liczbę sklepów na razie tylko w regionach, w których już funkcjonują – na południu i zachodzie. Na terenie województwa lubuskiego chce wykorzystać w tym celu możliwości (pozycję, znajomość rynku) przejętej pod koniec ub.r. sieci Gezet.

W przypadku sieci Eko liczącej ponad 270 placówek, która do końca roku ma zwiększyć się do 300, prezes widzi kilka dróg rozwoju. – Cały czas zainteresowani jesteśmy akwizycjami spółek średniej wielkości, o rocznych obrotach rzędu 40-100 mln zł – mówi Krzysztof Gradecki.

Firma przejmuje też pojedyncze, działające sklepy. – To jest świetna metoda, wszystko robimy bardzo szybko, nie zamykając sklepu na kilka tygodni, nie tracąc zysków. Jeżeli pracuje się na trzy zmiany, można w ogóle nie zamykać placówki, zrobić wszystko między sobotnim wieczorem a poniedziałkowym porankiem – tłumaczy Robert Orlicz, dyrektor finansowy Grupy. Zdarza się również, że Eko Holding kupuje działki i buduje na nich nowe sklepy. To również stara się robić jak najszybciej. Postawienie 520-metrowego sklepu w Złotym Stoku trwało 6 tygodni. Podobnie ma wyglądać budowa 750-metrowej placówki w Siechnicach, która powstać ma w pierwszym półroczu tego roku.

Sieć Rabat skupia dziś ponad 620 sklepów działających na zasadzie miękkiej franczyzy i 8 w ramach franczyzy twardej. W 2011 r. operator chciałby do nich dołączyć odpowiednio 60 i 15 nowych placówek.

– Bardzo stawiamy na Rabat. Już działające sklepy otrzymały wspólną, wyraźną wizualizację, dzięki czemu teraz jej rozwijanie powinno stać się łatwiejsze – twierdzi prezes Eko Holdingu.

W ciągu trzech lat od przejęcia tej sieci Grupa powiększyła ją o około 300 placówek, teraz spodziewa się zwiększenia tempa i w ciągu najbliższych lat chce osiągnąć liczbę 1 tys. sklepów. Ostatecznie tempo zależeć ma jednak od skali akwizycji, których firmie uda się dokonać. Przejęcia zamierza finansować ze środków własnych (m.in. z tego, co zostało z emisji), ale nie wyklucza kredytowania, gdyby pojawiła się okazja do bardzo dużej transakcji.

Kilkudziesięciu nowych placówek w tym roku spodziewa się także PGD, która jest operatorem franczyzowej sieci drogerii Jasmin (obecnie 105 sklepów). Zarząd podkreśla jednak, że jest ona wciąż w początkowej fazie inwestycji i nauki. Tworzony jest m.in. pilotażowy projekt twardej franczyzy.

W kwietniu zakończy się faza testowa sieci convenience Aligator i zarząd oceni, czy warto ten format rozwijać. Na razie działa 12 takich placówek. Trzy wrocławskie mają problem z uzyskaniem koncesji na sprzedaż alkoholu. Problem ten, powszechny w dużych miastach, może zahamować Aligatora, którego charakter wiąże się z dużym naciskiem na tego typu asortyment.

W części hurtowej też jest ruch. Po niedawnym dołączeniu oddziału warszawskiego z magazynem wysokiego składowania o powierzchni 3,6 tys. mkw. na przełomie I i II kwartału ruszy powiększony o 3 tys. mkw. specjalistyczny magazyn w Niwnicy. Ten obiekt wysokiego składowania przeznaczony  jest głównie do przechowywania artykułów chłodzonych – nabiału, mięsa i wędlin oraz warzyw i owoców.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.