Douglas zarobił mniej

Zysk netto Grupy Douglas, operatora sieci perfumerii obecnych też w Polsce, spadł lekko w I kwartale roku obrachunkowego 2010/2011.

I kwartał rozpoczętego 1 października roku obrotowego (w którym znalazły się też święta Bożego Narodzenia) pozwolił Douglasowi zwiększyć sprzedaż o 4,5 proc. Głównie dzięki rodzimemu, niemieckiemu rynkowi, gdzie obroty wzrosły o 5,4 proc. rok do roku. W biznesie zagranicznym wzrost wyniósł już tylko 2,6 proc., a na porównywalnej powierzchni odnotowano spadek o 1,1 proc.

Wygląda na to, że pierwsze owoce wydała koncepcja wielokanałowej sprzedaży. Sklep internetowy zwiększył przychody aż o jedną trzecią w porównaniu z kwartałem rok wcześniej i stanowi to już 5 proc. całkowitych obrotów sieci. W ciągu trzech lat udział ten ma się podwoić.

Zysk netto grupy spadł do 93,8 mln euro, z 96,2 mln euro przed rokiem. Nieznacznie - o 400 tys. euro - wzrósł zysk przed opodatkowaniem. Szef grupy Henning Kreke potwierdził prognozy całorocznego wzrostu sprzedaży o 2-4 proc.

Do grupy oprócz perfumerii Douglas należą księgarnie Thalia, sklepy jubilerskie Christ, domy mody AppelrathCüppel i sklepy ze słodyczami Hussel.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.