Najlepszy wynik Maspeksu

Mimo trudnego 2010 r. Maspex zwiększył obroty o 3,5 proc.


– To był rok pogoni za utraconym kwietniem i majem – wspomina Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex. Dodaje, że żaden wiosenny weekend, który miał być w ub.r. otwarciem sezonu dla branż napojowej i piwnej, nie był udany ze względu na złą pogodę. Na to nałożył się spadek optymizmu konsumentów, więc sprzedaż w pierwszej połowie roku nie spełniała oczekiwań. – 3,5-proc. wzrost obrotów uważam więc za duży sukces – mówi prezes Maspeksu. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się w stosunku do 2009 r. o 85 mln zł, do 2518 mln zł.

Krzysztof Pawiński podkreśla, że mimo malejącego rynku soków, nektarów i napojów niegazowanych Maspex osiągnął w nim 45-proc. udział wartościowo, a uwzględniając własne marki – 36 proc. (X-XI, 2010 r., Nielsen). To najwyższy wynik w historii producenta.

W ostatnim roku zwiększyło się znaczenie marek własnych – zauważa prezes. Dodaje, że Maspex produkuje pod markami sieci, ale ich sprzedaż stanowi kilka procent przychodów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.